dt3

Użytkownicy
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O dt3

  • Tytuł
    Młodszy Użytkownik
  1. Czym powinienem zastąpić komendę echo w skrypcie echo "hasło" | encfs -S /home/user/.tajny /home/user/Tajny && Thunar by za każdym razem, gdy chcę go użyć, trzeba było ręcznie wprowadzić hasło?
  2. dopisanie lini pomogło, po tych wszystkich opisach z pomocy RedHata i manie dnf.conf spodziewałem się wielkiej kolubryny a tu taki mały plik na 5 linijek Dziękuję za pomoc
  3. na razie stosuje ręczne update z opcją exclude, i pilnuje tylko by gnomowa nakładka na dnf nie odpaliła aktualizacji. Odpaliłem te komendy i nic się nie stało [root@localhost yum.repos.d]# dnf reinstall yum Ostatnio sprawdzono ważność metadanych: 1:00:01 temu w dniu Sun Oct 2 17:06:46 2016. Brak wyników dla parametru: yum Błąd: Nie ma niczego do zrobienia. [root@localhost yum.repos.d]# updatedb [root@localhost yum.repos.d]# locate yum.conf [root@localhost yum.repos.d]# Przydałby się przykład jakiegoś dnf.conf tak by podejrzeć, jak ma wyglądać poprawnie napisany. Ewentualnie przy tej metodzie dopisywania exclude do pliku repozytorium też potrzebowałbym wskazania: w którym miejscu to wpisać. P.S. Do Nikkona niby osprzęt jest tańszy ale trudniej dostępny. Z Canona RawTherapee lepiej wywołuje pliki bo z Nikkona to raczej Darktable - tak źle i tak niedobrze
  4. Tak 2.0.6 - przy imporcie NEFów (Nikonowych Rawów) wiesza się nie umiejąc załadować profilu kolorów/balansu bieli z aparatu. To co jakiś czas pojawia się w różnych wersjach Darktable. Kilka bugów już otwarto dla różnych wersji 2.x.x zacząłem się w nich gubić. 2.0.4-1.fc24 działa, co do 2.0.5 nie mam pewności. Co do pliku - o ile dokumentacja RedHata podaje składnie /etc/yum.conf o tyle nie umiem w dokumentacji DNF znaleźć składni - jak ten plik ma cały wyglądać. Wszystko co wygoogliłem to rada by przeinstalować system a tego chcę uniknąć.
  5. Dylematu nie rozwiązałem za to jeszcze bardziej się załamałem...dobrze, że wątek jest w dziale offtopic. Wiem już, że problem z Hibernacją i Virtualboxem i czytnikiem kart SD wynikają z nowych, podpisanych dla UEFI kerneli. Być może ten problem ze sterownikiem dla USB 3.0 to też problem niewolnego sterownika usuniętego z kernela? Na CentOSie 7 poradziłem sobie z Virtualboksem, podpisałem go i dodałem do UEFI, okazało się, że nie działa czytnik kart - tak samo moduł podpisałem i poszło (chyba nawet go skompilowałem, ale głupi z tego jestem klepałem komendy tak jak pisało w readme z gita) Czyli jak potrzebowałem nowszych wersji programów graficznych, to odpalałem w Virtualboksie Minta - chodziło to wolno ale działało. System chodził świetnie do czasu kiedy musiałem wydrukować podanie, podpisać i przesłać skan mailem. Sterowniki ze strony Brothera uruchomiły drukarkę ale nie skaner, próba podpięcia/przekierowania portu usb do Minta w Virtualboksie wywalała virtualboxa. Po zeskanowaniu spod windowsa10 CentOS nie umiał wstać - zostawał na trybie ratunkowym a ja miałem 4 godziny do pociągu. Kosztowało mnie to przedłużenie sesji na uczelni i eksperesową instalacje Debiana Stretch (Testing a nie Stable) - niby są nowsze pakiety ale jeszcze nie ma dobrej obsługi tabletu - wpięcie tabletu w usb wywala GNOME. Szacuję, że z pół roku potrzeba by testing nadawał się do użytku a wersja stable to archaizmy stosowane. Zainstalowałem teraz Fedorę 24 Nie działa hibernacja - jeszcze się za to nie zabrałem, nie udało się zainstalować Virtualboxa (w odróżnieniu od CentOSa trzeba jeszcze jakieś dodatkowe moduły podpisać i załadować, sam vboxdrv nie starcza), do repozytorium jakiś spec dodał jedyną nie działającą wersję Darktable (o bugu jest głośno bodajże od połowy 2015), obsługa touchpada pozostawia wiele do życzenia (brak opcji konfiguracyjnych) i nie sposób zintegrować Evolution z GoogleCalendar, qtox też nie potrafi wykryć mikrofonu. Drukarki na razie boję się zainstalować - jest rok akademicki i nie mogę sobie pozwolić na kolejną awarię. Przy tylu problemach powinienem iść w Ubuntu ... no ale znowu Ubuntu nie da się zainstalować na moim sprzęcie Krótki research w googlach pokazuje, że Hibernacja, czytnik kart SD i Virtualbox ... nawalają też w Ubuntu. Na razie widzę, że: Red Hat / Centos / Fedora to dopracowany GNOME, i ominięcie piekła zależności przez braki pakietów w repozytorium (niestety kilka kluczowych jest). Pakiety zwiększające bezpieczeństwo komunikacji (tox, i2p, openbazaar) są robione z myślą o Ubuntu, czasem jakiś jest dla opensuse - tu jest w świecie RHEL/Fedora poważny problem. Najlepiej dostrojony GNOME jaki spotkałem jest w CentOS7 a Debianowy to porażka. W zamian KDE jest znośne w Debianie (choć wywala GNOMA gdy są zainstalowane równolegle). Obecnie CentOS jest poważnym konkurentem dla Debiana Stable, jeśli chodzi o stabilność. Jedyna przewaga Debiana to to, że producenci sprzętu częściej dają sterownik pod Ubuntu niż pod RHEL/Fedorę. Nie wiem jak jest z UEFI i secure boot w Antragosie? Generalnie do Fedory zacząłem wracać po latach właśnie z powodu obsługi UEFI.
  6. Czyli mam 1) Odinstalować tą starszą wersje, którą zainstalowałem ręcznie z pobranego (_rpma_ → RPM-a) ORT 2) zainstalować nowszą, niedziałającą z repo 3) zrobić dnf downgrade do wersji, którą ściągnąłem 4) Stworzyć plik /etc/yum.conf 5) Dopisać linię do /etc/yum.conf Czy dobrze zrozumiałem? Czy skoro już mam zainstalowany starszy pakiet tylko dopisać tą linijkę do /etc/yum/conf ? P.S. To mnie dziwi - nie mam w ogóle pliku yum.conf w /etc mam katalogi etc/yum (w nim /protected) oraz /etc/yum.repos.d (w nim pliki z adresami repozytoriów).
  7. Mam głupie pytanie, bo jeszcze nie ogarniam ustawień DNFa . Wersja Darktable z repozytorium miała buga i nie działała, to ją odinstalowałem i pobrałem z http://koji.fedoraproject.org/koji/packageinfo?packageID=10964 wersje, o której pamiętałem, że działała. Potem zainstalowałem z lokalnego pliku sudo dnf install ścieżka/do/pliku/plik.rpm I wszystko gra ... z jednym małym wyjątkiem. Gdy dam dnf update To, oczywiście chce mi zaktualizować i owo Darktable do nowszej, popsutej wersji. Jak zachować starszą wersję, bo nie bardzo mogę wyłączyć główne repozytoria? Czy pozwalać na aktualizacje i za każdym razem po aktualizacji robić downgrade?
  8. długo na ICEwm stosowałem rozwiązanie oparte na setxkeyboard: zrobiłem sobie zestaw skryptów (polecenie setxkeyboard + odpowiednie opcje) i wrzuciłem je do katalogu /home czyli przełączenie wyglądało [Win] + [spacja] - to otwiera polecenie "Run" a następnie wbijałem nazwę skryptu. Jedyne czego musiałem pilnować to tego by owe polecenia też zapisać w wersji dla klawiatury rosyjskiej i greckiej (żeby nie utknąć z ruskim/greckim kodowaniem w terminalu). Gnomowe/Cinnamonowe [Win] + [spacja] jako przełącznik jest nieco szybsze niż kombinacja klawiszy [Alt] + [F2] i wpisywanie polecenia zmiany układu klawiatury. Ale skoro to się nie gryzie z GNOME ... to można spróbować. Generalnie proszę o radę jak sobie taki workflow skonfigurować bo miewam sytuacje typu: W jednym oknie chatu tłumaczę komuś coś po rosyjsku, w drugim rozmowa po polsku/angielsku a razem w 3 osoby piszemy artykuł, w którym (z ręki) piszemy sporo wstawek np. z antycznej greki. - Istna wieża babel i ze 2-3 przełączenia układu klawiatury na minutę.
  9. Mam pytanie jakie rozwiązanie sugerujecie dla kogoś, kto musi bardzo często przełączać się między kilkoma układami klawiatury. W praktyce używam 3-5 układów klawiatury do tego dochodzą pliki zapisane, bodajże w 10 różnych typach kodowania (odwieczny problem isolatin-2 vs CP1251 vs utf u mnie jest przemnożony przez więcej języków) W teorii GNOME3 obsługuje łatwe przełączanie między kilkoma układami klawiatury, w praktyce ich ilość w niektórych wersjach GNOME3 jest ograniczona. Przykładowo w F23 miałem do dyspozycji 4 układy, których potrzebuję, a w Debianie GNOME3 jest w takiej wersji, że mogę mieć maksimum 2 i to te, które mam jako języki obsługiwane przez system. Pomocniczo musiałem dociągnąć środowisko Cinnamon (w którym dało się skonfigurować dodatkowe układy) Jak to jest w CentOSie i Red Hacie? Jak sugerowalibyście skonfigurować system do takich potrzeb? Nie zależy mi szczególnie na dociąganiu Cinnamona ani nie upieram się przy używaniu GNOME3 - byleby to działało, było ergonomiczne, obsługiwało wiele układów klawiatury i nie miało ikon na pulpicie. Hardware to netbook więc nie mogę sięgnąć po dawne sprawdzone rozwiązania typu ICEwm czy Fluxbox i zmiana przez setxkeyboard/setxkbmap z terminala.
  10. No F23 zraziła mnie. Na plus: pierwszy raz zobaczyłem GNOME3, które da się skonfigurować do pracy wielojęzycznej i w wielu strefach czasowych. To kopiowanie było przez manager plików z Gnome czy z terminala? Wygląda na to, że mam alternatywę F22, Debian (który już nie trzyma jakości a w zamian nadal jest z lekka przestarzały) albo iść od razu w CentOSa
  11. Witam mam dość nietypowe pytanie o skale trudności przy rozwiązywaniu problemu. (Nie pytam która dystrybucja bo dylemat CentOS/RHEL vs Fedora rozwiąże mi odpowiedź na to co jest łatwiejsze do zrobienia) W Fedorze mam w miarę znośne wersje bibliotek, więc chodzi nowy Inkscape, Darktable, Gimp i OpenCV ale w zamian mam problem, że na moim laptopie nie dało się włączyć hibernacji a co aktualizacja system zwalniał - pomogliście mi w jednym wątku ... działało do kolejnej aktualizacji. W CentOSie i RHEL nie mam tych problemów ze stabilnością i rozruchem systemu. Hibernacja działa ... ale nie mam też programów graficznych na odpowiednim poziomie. Próbowałem użyć dockera, ale jestem na to za głupii. Wpychanie nowszych bibliotek bezpośrednio jakoś mnie przeraża - boję się, że zdestabilizuję system. Nie wiem może jest opcja z chroot? I teraz mam dylemat który problem jest łatwiejszy do rozwiązania (czy wracać do Fedory, czy wracać do CentOSa) Może ktoś bardziej doświadczony zasugeruje rozwiązanie P.S. nie zmieszczą się oba jako dualboot bo byłby to już tripleboot z Win10 ale praca na RHEL w Windowsowym Virtualboksie jest tak niewygodna, że sobie leży praktycznie nie ruszany.
  12. Genralnie nie ma "klona" photoshopa. W każdym z programów graficznych masz inny workflow, co nie znaczy, że nie osiągniesz tych samych efektów. Kolejny problem jest taki, że różne opcje masz rozrzucone po różnych programach. (W Adobe geeralnie pracujesz w kilku programach z CreativStudio / CreativCloud) Konkurowałem z profesjonalistami używającymi CS6 (Głównie photosho i ichni program do rawów) za pomocą zestawu GIMP + Imagemagic + dcraw. (Dziś bym zamienił dcraw/ufraw na darktable). GIMP nie ma natywnej obsługi cmyk ... i jest to paradoksalnie zaleta. Gotową prace skonwertujesz do CMYK ale póki malujesz nie natniesz sie na to, że obok siebie masz przykładowo dwa identycznie czarne obszary, które w druku wychodzą inaczej. Gimp może jest i niedofinansowany, ale nadal jest bardzo dobrym programem. Niestety to już tak złożone narzędzie, że trzeba poświęcić sporo czasu by choć trochę się w nim orientować. Różnice w możliwościach między GIMPem a Photoshopem to drobiazgi typu: swobodne przekształecenie morph (to do produkcji modelek anorektyczek z za długimi nogami) w PS przekształcasz w oparciu o siatkę, w GIMPie przekształcasz swobodnie. Podobnie krzywe: w PS (i chyba w Lightroomie) można manipulować osobno krzywą dla każdego kanału i całością. W GIMPie tylko krzywą dla wszystkich kanałów ... albo rozdzielasz kanały i w tym momencie każdy kanał ma swoje krzywe. Z Krity (calligra-krita w Fedorze) długo się śmiałem, do czasu aż raz sobie w niej swobodnie porysowałem. To nie jest klon Photoshopa tylko pełnoprawny edytor do grafiki rastrowej. Krita, w porównaniu do GIMPa, nieco łatwiej importuje i eksportuje pliki odczytywane przez Photoshopa. Jeśli chodzi o workflow - to nie jest photoshop ani stare wersje typu PS6 ani nowsze typu CS6 ani CC - pracuje się w niej jeszcze inaczej. Jedyny poważny problem z Kritą to pakowanie jej z zależznościami z KDE (w Fedorze problem chyba nie występuje ale np. w Debianie potrafi wywalić pół systemu) Generalnie Photoshop daje pewne możliwości, GIMP (owtyczkowany) daje podobne możliwości (choć inaczej dochodzisz do tych samych efektów), Krita daje też podobne możliwości (choć znowu musisz osiągnąć to jeszcze inaczej). Problem czy GIMP jest taki czy owaki, podobnie jak problem czy Krita nadaje się do czegoś więcej niż rysowanie tabletem komiksów ... to taka sama bezsensowna wojna jak to czy używać Vi czy Emacsa. Pamiętam też następujący workflow: jak klient był w agencji to leciał Photoshop i Illustrator, gdy klient wychodził, przerzucało się wszystko do GIMPa i Corela ... żeby zrobić zlecenie na czas.
  13. DEMON dzięki Po wpisaniu Twoich komend jako root przyspieszyłem rozruch systemu do około 50 s zanim mam ekran logowania z GDM obecnie systemd-analyze blame daje 7.614s firewalld.service 6.828s akmods.service 6.780s systemd-udev-settle.service 6.100s dev-mapper-fedora\x2droot.device 5.314s accounts-daemon.service 3.688s libvirtd.service 2.613s abrtd.service 2.235s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-B824\x2d7493.service 2.213s lvm2-monitor.service 1.797s mnt-LENOVO.mount 1.786s ModemManager.service 1.775s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-938ed488\x2d6e32\x2d4872\x2d854e\x2d41a9fd2ed4a0.service 1.727s abrt-ccpp.service 1.719s fedora-readonly.service 1.669s chronyd.service 1.566s gssproxy.service 1.476s polkit.service 1.471s dev-mapper-fedora\x2dswap.swap 1.394s akmods-shutdown.service 1.389s livesys.service 1.385s iio-sensor-proxy.service 1.385s mcelog.service 1.377s systemd-tmpfiles-setup-dev.service 1.371s rtkit-daemon.service 1.360s avahi-daemon.service 1.359s bluetooth.service 1.291s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-6a1a0af7\x2d14e1\x2d4776\x2da76f\x2d09bd549f10dc.service 1.217s plymouth-start.service 1.152s dmraid-activation.service 1.150s proc-fs-nfsd.mount 869ms packagekit.service 767ms systemd-logind.service 707ms systemd-journal-flush.service 682ms home-mi-DATA.mount 666ms wpa_supplicant.service 578ms systemd-udevd.service 513ms systemd-rfkill@rfkill2.service 480ms NetworkManager.service 420ms boot.mount 419ms systemd-rfkill@rfkill0.service 418ms systemd-journald.service 409ms dev-mqueue.mount 407ms systemd-sysctl.service 378ms systemd-tmpfiles-setup.service 356ms kmod-static-nodes.service 333ms dev-hugepages.mount 306ms systemd-remount-fs.service 295ms gdm.service 286ms netcf-transaction.service 284ms cups.service 269ms colord.service 266ms systemd-fsck-root.service 252ms fedora-import-state.service 250ms user@42.service 212ms lvm2-pvscan@8:8.service 193ms systemd-rfkill@rfkill1.service 191ms rpc-statd-notify.service 161ms systemd-vconsole-setup.service 160ms systemd-user-sessions.service 157ms boot-efi.mount 157ms systemd-udev-trigger.service 127ms plymouth-read-write.service 104ms systemd-localed.service 99ms user@1000.service 99ms udisks2.service 99ms systemd-backlight@backlight:intel_backlight.service 80ms auditd.service 65ms upower.service 61ms dracut-shutdown.service 50ms nfs-config.service 44ms systemd-random-seed.service 40ms systemd-update-utmp.service 31ms systemd-hostnamed.service 15ms blk-availability.service 13ms livesys-late.service 12ms tmp.mount 9ms systemd-update-utmp-runlevel.service 8ms var-lib-nfs-rpc_pipefs.mount 6ms sys-kernel-debug.mount 5ms systemd-modules-load.service 3ms sys-kernel-config.mount Czeka mnie lektura o usługach, byłbym wdzięczny za ukierunkowanie na właściwe źródła - czy wbijać w google tylko nazwe usługi czy jakoś inaczej byś tego szukał? Na początku ta Fedora startowała (od ładowania przez GRUB do ekranu logowania) jakaś minutę 15 sekund, po jednej aktualizacji strasznie spowolniła, teraz zbliżyłem się do czasu z przed tej feralnej aktualizacji. sunrise - zacznę może od końca sudo hdparm -tT /dev/sda /dev/sda: Timing cached reads: 8232 MB in 2.00 seconds = 4118.24 MB/sec Timing buffered disk reads: 324 MB in 3.01 seconds = 107.82 MB/sec Nie wiem czy to dobry, czy zly wynik. Obecna instalacja to dualboot Fedora za Win8, partycja poza LVM to partycja na dane (na wypadek awarii podmieniam tylko instalacje systemu) fdisk -l Dysk /dev/sda: 465,8 GiB, bajtów: 500107862016, sektorów: 976773168 Jednostki: sektorów, czyli 1 * 512 = 512 bajtów Rozmiar sektora (logiczny/fizyczny) w bajtach: 512 / 4096 Rozmiar we/wy (minimalny/optymalny) w bajtach: 4096 / 4096 Typ etykiety dysku: gpt Identyfikator dysku: 472D31DE-90A3-4D4B-AC78-8C17BBB9D9B7 Urządzenie Początek Koniec Sektory Rozmiar Typ /dev/sda1 2048 2050047 2048000 1000M Środowisko odtworzeniowe Window /dev/sda2 2050048 2582527 532480 260M System EFI /dev/sda3 2582528 4630527 2048000 1000M Partycja rozruchowa Lenovo /dev/sda4 4630528 4892671 262144 128M Microsoft - zarezerwowana /dev/sda5 4892672 457783295 452890624 216G Microsoft - dane podstawowe /dev/sda6 457783296 488753151 30969856 14,8G Microsoft - dane podstawowe /dev/sda7 488753152 489777151 1024000 500M Linux - system plików /dev/sda8 489777152 568958975 79181824 37,8G Linux LVM /dev/sda9 568961024 976773134 407812111 194,5G Linux - system plików Dysk /dev/mapper/fedora-root: 30 GiB, bajtów: 32212254720, sektorów: 62914560 Jednostki: sektorów, czyli 1 * 512 = 512 bajtów Rozmiar sektora (logiczny/fizyczny) w bajtach: 512 / 4096 Rozmiar we/wy (minimalny/optymalny) w bajtach: 4096 / 4096 Dysk /dev/mapper/fedora-swap: 7,8 GiB, bajtów: 8321499136, sektorów: 16252928 Jednostki: sektorów, czyli 1 * 512 = 512 bajtów Rozmiar sektora (logiczny/fizyczny) w bajtach: 512 / 4096 Rozmiar we/wy (minimalny/optymalny) w bajtach: 4096 / 4096 Czego w tym dmesg mam szukać? Wynik jest dłuugi, czy przekierować do pliku i gdzieś podlinkować? Sam znalazłem tylko to [ 10.237091] Installing knfsd (copyright (C) 1996 okir@monad.swb.de). [ 11.481998] audit_printk_skb: 33 callbacks suppressed [ 11.482003] audit: type=1130 audit(1450650203.017:62): pid=1 uid=0 auid=4294967295 ses=4294967295 subj=system_u:system_r:init_t:s0 msg='unit=systemd-udevd comm="systemd" exe="/usr/lib/systemd/systemd" hostname=? addr=? terminal=? res=success' [ 11.790922] ACPI Warning: SystemIO range 0x0000000000000428-0x000000000000042F conflicts with OpRegion 0x0000000000000400-0x000000000000047F (\PMIO) (20150619/utaddress-254) [ 11.790931] ACPI: If an ACPI driver is available for this device, you should use it instead of the native driver [ 11.790935] ACPI Warning: SystemIO range 0x0000000000000540-0x000000000000054F conflicts with OpRegion 0x0000000000000500-0x0000000000000563 (\GPIO) (20150619/utaddress-254) [ 11.790940] ACPI: If an ACPI driver is available for this device, you should use it instead of the native driver [ 11.790941] ACPI Warning: SystemIO range 0x0000000000000530-0x000000000000053F conflicts with OpRegion 0x0000000000000500-0x0000000000000563 (\GPIO) (20150619/utaddress-254) [ 11.790945] ACPI: If an ACPI driver is available for this device, you should use it instead of the native driver [ 11.790946] ACPI Warning: SystemIO range 0x0000000000000500-0x000000000000052F conflicts with OpRegion 0x0000000000000500-0x0000000000000563 (\GPIO) (20150619/utaddress-254) [ 11.790950] ACPI: If an ACPI driver is available for this device, you should use it instead of the native driver [ 11.790951] lpc_ich: Resource conflict(s) found affecting gpio_ich [ 11.795546] wmi: Mapper loaded dziwi mnie to, bo Fedora dużo lepiej radzi sobie z podzespołami mojego laptopa niż Debian (ekran dotykowy, karty bezprzewodowe, bluetoth nawet pod windowsem dziwnie się zachowuje ale i tak nie używam). O powolności M$ to nie wspominam - inaczej nie przyzwyczaiłbym się do hibernacji (której w Fedorze nie ma). Co do zużycia pamięci sam system z Google-Chrome, Dropboxem i Terminatorem żre mi 1389 MB Ramu (z 7875 MB). Dropbox to jakieś 100 MB, mogę go wyłączyć. Podejrzewam, że to może być coś związanego z Xami - zdaża się im "zamarzać" na chwile - nie sposób przełączyć okna, czy skorzystać z menu zasilania, głośności itp. w GNOME. To też zaczęło występować od tej feralnej aktualizacji spowalniającej system. Niestety nie potrafię odnaleźć loga z Xorga w /var/log chyba też się coś pozmieniało odkąd ostatnio używałem GNU/Linuksa. Procesor (w tym układzie Chrome z 1 oknem + Terminator) jest obciążony w około 4.5% (plus minus 2% na rdzeń, gdy na jednym rdzeniu wzrośnie na drugim spada). Według htop 137 zadań, 333 wątki load average: 1.19 1.22 1.21 iotop chyba powinienem użyć jakoś w trybie batch? (Znowu nie bardzo wiem jak się tym narzędziem posłużyć by osiągnąć jakieś rezultaty) Dzięki - już jest lepiej, może jeszcze uda się rozruch przyspieszyć na tyle by tego laptopa szło używać na zajęciach.
  14. Witam, od lat nie używałem Fedory, teraz spróbowałem postawić na swoim Lenovo Ideapad s210Touch Fedore 23. Mam problem z niezwykle wolnym rozruchem systemu - chodzi mi głównie o rozruch od momentu, gdy GRUB wybierze system do momentu, kiedy moge zalogować się w GDM. O ile rozumiem czas uruchomienia GNOME3 od ekranu logowania to kolejny ale niezależny problem. Generalnie mam wrażenie, że od momentu rozruchu Xów ten system wolno reaguje, czasem nie chce zareagować na input ani z touchpada, ani z ekranu dotykowego ani z zewnętrznego urządzenia typu tablet. Po kolejnych aktualizacjach problem się nasila. Ponoć pomocny w diagnostyce problemu może być wynik - ale sam nic z tego nie rozumiem systemd-analyze blame wklejam je tutaj, choć zupełnie nie wiem jak z tej wiedzy skorzystać by przyspieszyć rozruch. 1min 22.302s mlocate-updatedb.service 1min 6.497s plymouth-quit-wait.service 24.064s dnf-makecache.service 17.861s systemd-journald.service 16.146s systemd-udev-settle.service 15.123s firewalld.service 8.447s dev-mapper-fedora\x2droot.device 8.038s akmods.service 7.652s accounts-daemon.service 7.254s libvirtd.service 7.109s systemd-modules-load.service 5.603s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-938ed488\x2d6e32\x2d4872\x2d854e\x2d41a9fd2ed4a0.service 4.546s abrtd.service 4.278s unbound-anchor.service 3.710s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-B824\x2d7493.service 3.681s ModemManager.service 3.628s systemd-fsck@dev-disk-by\x2duuid-6a1a0af7\x2d14e1\x2d4776\x2da76f\x2d09bd549f10dc.service 2.986s lvm2-monitor.service 2.934s chronyd.service 2.544s packagekit.service 2.476s fedora-readonly.service 2.372s polkit.service 2.343s netcf-transaction.service 2.339s mcelog.service 2.166s avahi-daemon.service 2.130s bluetooth.service 2.067s NetworkManager.service 2.044s gssproxy.service 1.898s systemd-journal-flush.service 1.828s proc-fs-nfsd.mount 1.802s systemd-tmpfiles-setup-dev.service 1.773s boot-efi.mount 1.687s mnt-LENOVO.mount 1.628s systemd-udevd.service 1.606s dmraid-activation.service 1.290s lvm2-pvscan@8:8.service 1.225s systemd-udev-trigger.service 1.212s plymouth-start.service 1.015s home-mi-DATA.mount 914ms user@42.service 625ms systemd-localed.service 598ms gdm.service 580ms rpc-statd-notify.service 570ms cups.service 542ms systemd-tmpfiles-setup.service 531ms systemd-rfkill@rfkill0.service 526ms systemd-remount-fs.service 509ms udisks2.service 467ms abrt-ccpp.service 457ms dev-mapper-fedora\x2dswap.swap 434ms sys-kernel-debug.mount 416ms wpa_supplicant.service 393ms dev-mqueue.mount 357ms tmp.mount 350ms systemd-sysctl.service 330ms dev-hugepages.mount 288ms colord.service 287ms systemd-logind.service 268ms rtkit-daemon.service 263ms iio-sensor-proxy.service 258ms systemd-fsck-root.service 256ms systemd-user-sessions.service 233ms systemd-tmpfiles-clean.service 211ms systemd-update-utmp.service 191ms fedora-import-state.service 188ms boot.mount 183ms akmods-shutdown.service 178ms systemd-random-seed.service 149ms systemd-vconsole-setup.service 127ms systemd-rfkill@rfkill1.service 127ms plymouth-read-write.service 119ms dracut-shutdown.service 116ms auditd.service 76ms upower.service 73ms nfs-config.service 72ms systemd-backlight@backlight:intel_backlight.service 71ms user@1000.service 67ms livesys.service 66ms blk-availability.service 50ms systemd-hostnamed.service 45ms kmod-static-nodes.service 22ms livesys-late.service 12ms systemd-update-utmp-runlevel.service 10ms var-lib-nfs-rpc_pipefs.mount 10ms systemd-rfkill@rfkill3.service 4ms sys-fs-fuse-connections.mount 2ms sys-kernel-config.mount Sam zupełnie nie wiem jak się zabrać do tego problemu. Pomóżcie proszę