Jump to content

ivellios

Użytkownicy
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About ivellios

  • Rank
    Młodszy Użytkownik

Contact Methods

  • AIM
    3100939
  • Strona www
    http://www.rivendell.aq.pl
  • ICQ
    0
  1. Oj, bardzo szybko odpowiedziałeś Nie zdążyłem z EDITem A więc. Plymouth działa dobrze, ale trzeba było do grub.conf dodać vga=0x318 Niestety jednak ekran nadal jest ciemny i jak podaję wyżej, tylko tak się nie dzieje, gdy robię restart Linux -> Linux. Nie zorientowałem się, że plymouth to jest wlaśnie to
  2. Ok, to po kolei ode mnie: 1. Podążyłem za linkiem i pobawiłem się plymouth. No i niby jest ustawiony link symboliczny na spinfinity (tak na próbę), wykonałem wszystkie polecenia z podanej strony, ale nadal mam pasek (czyżby charge?). 2. Zmieniłem w biosie "LCD Power Saving" na Disabled, ale nic to nie zmieniło, dalej ekran ciemny. 3. Zainstalowałem nVidia. Nadal ciemny ekran. Jakieś jeszcze pomysły co zrobić z ekranem ciemnym oraz tym loaderem? Przy okazji używam KDE Więc kdm siłą rzeczy miałem, ale mi się gdm wepchnął przy okazji instalacji themów do plymoutha (polecenie tak skonstruowane, że się tworzą zależności, że aż gnoma instaluje :| ) A co do ciemności, generalnie nic nie mam, ale często używam jednak zasilania kablem, a loader taki ładny. No i fakt moja pomyłka, chodziło o loader a nie logowanie. Przepraszam. EDIT: Framebuffer pomógł jeżeli chodzi o loader. Ale nadal ekran jest ciemny. Jeżeli to może pomóc to dodam, że ekran jest ciemny gdy uruchamiam komputer (od zera power on) albo robię restart z Windowsa Vista. Gdy robię restart Linuksa samego, to ekran się nie przyciemnia. I to jest chyba najdziwniejsze. (_linuxa_ ? Linuksa) ORT ... edit autora: Racja, dzięki!
  3. Dziękuję bardzo ślicznie. Pomogło I to nie jest lizusostwo. Po prostu uważam, że tak jest, po tym jak zostałem nie raz potraktowany na forum "U". Zgodnie z regulaminem i prawdziwością tego faktu, oznaczam temat jako SOLVED EDIT: W sumie to nie mogę zmienić nazwy tematu :| ... ale jest SOLVED...
  4. A zatem: Od Fedora 10 (sądziłem, że w 11 zniknie to, ale nadal mam po czystej instalce) ekran przy starcie systemu jest ciemny. Może nie tyle czarny, co przyciemniony do jakiś 5%. System zainstalowany na laptopie Asus F3SG. Po zalogowaniu się, KDE chyba przejmuje kontrolę nad tym i pojaśnia mi ładnie na 100%, ale od uruchomienia systemu (po GRUBie) do odpalenia KDE (a więc także podczas logowania się), jest po prostu przyciemniony i trochę to irytujące. Co z tym zrobić? Pytanie drugie, mniej ważne i nie chcę tworzyć osobnego tematu: Zainstalowałem Fedora 11, ale nadal ma ładowanie jak w 10 (taki pasek na dole ekranu), a widziałem, że w wersji z CD (instalowałem z DVD) jest taki ładny ekranik logowania. Jak zrobić, żeby takowy się pojawiał? Pozdrawiam serdecznie całą społeczność, ta dystrybucja, pomimo swoich pewnych wad, jest najlepszą chyba na rynku.
  5. Od razu mówię: 1. Proszę nie bić, jeżeli ponawiam temat, uważam, że akurat społeczność fedory jest wspaniała za to, że nie ma się tu bezsensownych regulaminów i zamiast pomóc człowiekowi, wytyka się same naruszenia regulaminu (patrz: napisz temat o problemie na forum ubuntu, to zaraz cię zjadą w 10 postach pod twoim, ale pomóc nie pomogą). Z doświadczenia wiem, że użytkownicy fedora.pl zupełnie inaczej postępują i chwała im za to 2. Tak, mam też Windows Vista i nic nie poradzę, bo praca niestety wymaga czasem korzystania z niego... także nie bić Do dzieła: Problem polega na tym, że mój zegar w bios jest dobrze ustawiony (a przynajmniej był gdy ostatnio go sprawdzałem), a gdy wchodzę do Fedora (tak samo 10 jak i 11 teraz) to jest przesunięty o 2 godziny do przodu. Dla prostego przykładu: mamy teraz 22:40 a on mi wyświetla 00:40 . Oczywiście przestawiałem go, ale wtedy windows mi chyba go zmienia znowu. Zarówno w windows jak i linux wyłaczyłem akutalizację z sieci, ale mi to nic nie dało. Windows chyba przesunął zegar i teraz linux się pluje. Jak zmienię w linux, to windows pokazuje mi -2 godziny. Generalnie jest bajzel. Zależy mi na poprawnym czasie na obu systemach. Jak to obejść?
  6. Szczerze mówią, zainstalowałem rok temu F8 i liczyłem, że jak przyjdzie 9 to będzie lepiej, ale oczywiście się nie da liczyć na twórców tego systemu, bo co dystrybucja to gorzej chodzi (nie tylko wolniej, ale i niestablinie). O co chodzi? 1) Firefox notorycznie zmula z odpaleniem. Od F8 mam z tym problem, a może i od F7. Po prostu chwilę widać ikonke uruchamiania, potem cisza i dopiero nagle po jakimś czasie się pojawia. W zasadzie średnio istotna póki co sprawa 2) Sieć nie działa w F9. Zainstalowałem. Niby ładnie pieknie KDE4 chodzi, ale sieć nie działa. Ustawiam konfigurację, wyświetla, że połaczenie przewodowe jest ustanowione, i jak pinga puszczam to idzie w sieć CZASAMI. Znacyz po wielu ciężkich walkach do googla poszło :? Ale już np. na wp.pl czy interia.pl nie raczyło. No i oczywiście nawet google w przeglądarkach nie wchodzi (ani FF, ani Conq, ani nawet links), czyli sieć niby jest, a jakoby jej nie było wcale. Niby taka rewelacja, że nowa wersja, a to chyba kolejne pogrążenie. Powoli zaczyna się jednak ujawniać prawda, że jak nie zapłacisz, to podstawowo dobrze miał nie będziesz. Windows to przynajmniej nie wysypuje się na podstawowych elementach, choć trochę kosztuje. Jakieś idee co do sieci? Bo ja nie mam pojęcia czemu to znowu nie chce ruszać :? a czekał na następną wersję już nie będę i chyba się przesiądę na inną dystrybucję (LEPSZĄ!)
  7. I tu zachodzi ciekawostka zaiste: wpisałem: telnet rpm.livna.org 80 i zauważyłem, że on chce się łączyć na adres: Trying 1.0.0.0... potem nic się nie działo (podejrzewam, że nic by się nie stało, co najwyżej czas połączenia przekroczony). Co zresztą w końcu wyskoczyło :? Od razu dorzucam ifconfig (nie wiem czy się przyda, ale skoro takie dziwne połączenie to hmm): eth0 Link encap:Ethernet HWaddr 00:0F:EA:A0:0F:01 inet addr:192.168.1.2 Bcast:192.168.1.255 Mask:255.255.255.0 UP BROADCAST RUNNING MULTICAST MTU:1500 Metric:1 RX packets:165 errors:0 dropped:0 overruns:0 frame:0 TX packets:251 errors:0 dropped:0 overruns:0 carrier:0 collisions:0 txqueuelen:1000 RX bytes:86053 (84.0 KiB) TX bytes:35507 (34.6 KiB) Interrupt:18 Base address:0xe000 lo Link encap:Local Loopback inet addr:127.0.0.1 Mask:255.0.0.0 UP LOOPBACK RUNNING MTU:16436 Metric:1 RX packets:1484 errors:0 dropped:0 overruns:0 frame:0 TX packets:1484 errors:0 dropped:0 overruns:0 carrier:0 collisions:0 txqueuelen:0 RX bytes:2580932 (2.4 MiB) TX bytes:2580932 (2.4 MiB) Oraz route: Destination Gateway Genmask Flags Metric Ref Use Iface 192.168.1.0 * 255.255.255.0 U 0 0 0 eth0 link-local * 255.255.0.0 U 0 0 0 eth0 default mygateway1.ar7 0.0.0.0 UG 0 0 0 eth0 Na mój gust jest ok, więc nie rozumiem o co mu chodzi... Co do pomysłu WalDo zrobiłem tak jak mówiłeś (z tymi baseurl) i chyba to pomogło Pobrał sobie pliczki i znalazł, co ma update'ować Dzięki wielkie za pomoc... zastanawia mnie tylko jeszcze kwestia owego telnetu z livna ?? ale gdy robie yum update to on jakiś mirror w końcu łapie, więc tragedii nie ma ....
  8. 1. W konsoli na pewno jest dostęp, bo np elinks działa bez problemu zupełnie (tak samo wget)... Nie przechodzę przez proxy, używam routera DSL w domu (router D-Link). IPv6 wyłączyłem przez wpisy w plikach: /etc/sysconfig/network: --------------------------------------------------------- NETWORKING_IPV6=no oraz: /etc/modprobe.conf: -------------------------------------------------------- alias net-pf-10 off alias ipv6 off 2. clean przeszedł, ale update wywalił coś takiego: [[email protected] ~]# yum update http://rpm.livna.org/fedora/8/i386/repodata/repomd.xml: [Errno 4] IOError: <urlopen error (101, 'Sie\xc4\x87 jest niedost\xc4\x99pna')> Trying other mirror. http://livna.cat.pdx.edu/fedora/8/i386/repodata/repomd.xml: [Errno 4] IOError: <urlopen error (97, 'Rodzina adres\xc3\xb3w nie obs\xc5\x82ugiwana przez protok\xc3\xb3\xc5\x82')> Trying other mirror. livna 100% |=========================| 2.1 kB 00:00 primary.sqlite.bz2 100% |=========================| 192 kB 00:01 Could not retrieve mirrorlist http://mirrors.fedoraproject.org/mirrorlist?repo=fedora-8&arch=i386 error was [Errno 4] IOError: <urlopen error (110, 'Przekroczony czas oczekiwania na po\xc5\x82\xc4\x85czenie')> Error: Cannot retrieve repository metadata (repomd.xml) for repository: fedora. Please verify its path and try again Więc nic nowego.... Co do configa: [main] cachedir=/var/cache/yum keepcache=0 debuglevel=2 logfile=/var/log/yum.log exactarch=1 obsoletes=1 gpgcheck=1 plugins=1 metadata_expire=1800 installonly_limit=2 # PUT YOUR REPOS HERE OR IN separate files named file.repo # in /etc/yum.repos.d Nic w nim nie zmieniałem, jest taki od instalacji. Instalka poszła z dystrybucji na DVD, czysta na sformatowaną partycję ext3
  9. Witam! Zainstalowałem sobie w końcu Fedora 8 i przyznam, że jestem okropnie rozczarowany. W F7 wszystko mi ładnie chodziło a tutaj co chwilę mam kłody pod nogi rzucane. Problem jest następujący. Czego bym nie chciał instalować, to yum siada. Najpierw starałem się wywołać instalację zgodnie z tzw. nieofcijalnym Fedora FAQ i po oczekiwaniu przez 5 min otrzymałem taki komunikat. Połączenie z internetem mam (choć też musiałem jest ustawiać poprzez wyłączenie ręcznie IPv6, bo inaczej też leżało :? ) .... co mam zrobić, żeby mi normalnie repozytoria dzialały w Fedora? Nie znam się na reposach więc prosiłbym w miarę jasno wyjaśnione... jakoś do repozytoriów nigdy głowy nie miałem.... [[email protected] yum.repos.d]# yum -vy install yum-priorities Could not retrieve mirrorlist http://mirrors.fedoraproject.org/mirrorlis...8&arch=i386 error was [Errno 4] IOError: <urlopen error (110, 'Przekroczony czas oczekiwania na po\xc5\x82\xc4\x85czenie')> Error: Cannot retrieve repository metadata (repomd.xml) for repository: fedora. Please verify its path and try again
  10. Mam taki drobny problem... Wczoraj przez przypadek potrąciłem myszkę, która zachaczyła się o ksiązki na moim biurku i kliknęła coś, jakoś (nie mam pojęcia jak i w co, bo nie patrzyłęm akurat na ekran) i zniknął mi pasek zadań. Był on umiejscowiony w górnej części pulpitu i teraz gdy minimalizuję okna, widzę, że animacja wysyła je na górę, ale paska tam nie ma w ogóle. Nie ma w ogóle jakiegoś autoukrywania, bo próbowałem szukać, czy się nie zwinął, albo coś.... Oczywiście nadal mam dostęp do programów zminimalizowanych przez ALT+TAB, ale to nie to samo co widzieć pasek.... Co mogę zrobić? Jak np. zresetowac sobie ustawienia paska ręcznie (w jakiś plikach konfiguracyjnych) Pracuję aktualnie na Fedora Core 7 :: KDE 3.5.6-9.fc7 Dziękuję bardzo za każdą pomoc...
  11. No właśnie problem w tym, że nie na USB jest... ale zerknę na podany mi link i najwyżej napiszę jeszcze....
  12. Mam skaner Mustek CP 1200.... niestety nie wykrywa go Xsane na FC5... sterowników w ogóle nie posiadam, a raczej nie ma takowych w necie dla (_linuxa_ → Linuksa) ORT.... co robić??
  13. a jak uruchomić owego: "Yum Extender'a" ?? a Firefox'a już mam zainstalowanego domyślnie z FC5 i raczej to jest 32bit bo inne by nie weszło...
  14. ivellios

    Grub

    A ja od razu chciałbym się podczepić do t ego tematu... zauważyłem że oopcja default=0 jest od uruchamiania domyślnie wybranego systemu. U mnie ta opcja ma wartość 1 czy zonacza to, że będzie wybrana jako domyślna druga opcja? Czy to jakoś odnosi się do numeru partycji? Mam ustawione uruchamianie domyślnie WinXP, ale wolałbym zmienić na Fedora, a jest pierwszy na liście (FC5), więc jak zmienić default... piszę, bo zmieniłbym na 0, ale nie chcę sobie namieszać...
  15. A co mam zrobić jak już zrobie te pliki to co mam zrobić? Bo ja jetem na wpół zielony w FC5... dlatego potrzebuję bardziej łopatologicznego tłumaczenia....
×
×
  • Create New...