Skocz do zawartości

qba111

Użytkownicy
  • Zawartość

    42
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez qba111

  1. Witam wszystkich. Pytanie brzmi - czy komuś udało się z powodzeniem zainstalować na fedorze 12 lub 13 XenServer Tools? Fedora jest wirtualną maszyną, a hostem jest XenServer w wersji 5.5 Pakiet xe-guest-utilities-5.5.0-466.i386.rpm jest zainstalowany, ale mimo to XenCenter zgłasza "Tools not installed" Wykonanie polecenia: /etc/rc.d/init.d/xe-linux-distribution status/start nie daje żadnych wyników, a to dlatego, że w skrypcie mamy taki kod: # fail silently if not running xen if [ ! -d /proc/xen ]; then exit fi No i faktycznie /proc/xen nie istnieje. Pytanie tylko dlaczego Jakie pakiety powinny być zainstalowane? A może konieczne jest skompilowanie jądra z jakimiś specyficznymi opcjami? Proszę o pomoc bo google już nie daje rady
  2. Sorki za pytanie, ale o co ci chodzi??? 1) Wiesz na czym stało (nie wiem czy nadal tak jest) większość serwerów wiki??? 2) Nie lepiej centosa bo niestety nie było wielu pakietów na centosa które ja potrzebowałem i musiałbym kompilować, albo próbować czy zadziałają te z fedory 3) słyszałeś o postfix ze wsparciem dla mysql? W rpm'ach tego nie było (może teraz jest, nie wiem) 4) gdzie napisałem, że robię upgrade bez backup'u? 5) oczywiście może inni nie robią backup'u ja zawsze przed upgrade a nawet update (bo update robię raz na miesiąc i wtedy cały system partimage). Ponadto co tydzień kopia całego systemu, a co noc konfigów oraz baz danych. Czy coś merytorycznie do sprawy?? Czyli wracając do sedna - jak zrobić upgrade kiedy z płytki nie idzie a preupgrade nie działa? O wyższości centosa czy innych nad fedorą na serwer chętnie podyskutuję, bo nie ukrywam, że czasami fedorka mnie irytuje (choćby po ostatnim updacie przestał działać named), ale nie w tym wątku, bo on tak średnio miał poruszać ten temat
  3. preupgrage w najnowszej wersji nie działa WCALE na raidzie softowym (i nie ważne czy to 32-64, 32-32 czy 64-64) https://bugzilla.redhat.com/show_bug.cgi?id=444497 Pisząc, że nikt tak nie robi jesteś w poważnym błędzie. Gdyby nikt tak nie robił prawdopodobnie zapytanie "fedora upgrade to 64 bit" nie zwracałoby kilkudziesięciu tysięcy wyników łącznie z kilkoma howto jak to zrobić. Myślisz, że ktoś pisze howto o czymś czego nikt nie robi? Sam się zastanawiam co jest najbardziej "opłacalne" 1) Kombinowanie z przejściem 32->64 (rpm może jakoś "uporządkuję", ale co z kompilowanymi rzeczami np postfix) 2) Zainstalowanie od nowa i bawienie się z konfiguracją tego wszystkiego. To jest raczej niewykonalne, bo potrzebowałbym sporo czasu bez pewnych usług (którego nie mam), albo drugą maszynę na którą przenosiłbym powoli wszystkie usługi (której nie dostanę bo kryzys panie ) 3) Olanie 64 bitów.
  4. Witam wszystkich Chciałem ostatnio zrobić upgrade z FC10 do FC11, a przy okazji spróbować zmienić architekturę z i386 na x86_64. Problem pojawił się już na samym początku: 1) Z płytki nie mogę zrobić upgrade, bo twierdzi, że coś tam z dyskami jest nie tak i chce je formatować (tak jest od wersji 7) 2) preupgrade w aktualnej wersji nie działa z raidem softowym (jest błąd, ale poprawki ani widu ani słychu. Nawet w testing jej jeszcze nie ma) W związku z tym mam pytanie - czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na zrobienie upgrade z 10 na 11 i z i386 na x86?
  5. Zgadza się. Tylko zauważ, że ja nie mówię, że nie ma problemu, tylko, że na pewno nie ma go w logach które pokazałeś Procmail działa poprawnie?
  6. Z tego loga wynika jedno - wiadomość została dostarczona. Przez procmaila. Po co zatem miała dalej przebywać w kolejce??? Ja osobiście nie widzę powodu. Dlatego została removed. To nie jest żaden błąd. (_menadżer_ → menedżer) ORT kolejki obsłużył wiadomość więc ją usuwa. Koniec opowieści. Jak popatrzysz dokładnie w logi to nietrudno zauważyć, że zawsze ostatnią czynnością jaką robi qmgr jest remove
  7. No jak to jaki??? Przecież masz napisane - qmgr -> demon zarządzania kolejkami
  8. Chwilkę mnie nie było No więc tak jak ktoś napisał - czasami X'y to nie jest najlepszy pomysł. Co prawda są tam zainstalowane, ale nie przepadam za nimi. Nie napisałem, że to środowisko serwerowe, ale myślę, że nietrudno wyciągnąć taki wniosek - raczej na desktopie nikt nie trzyma 5GB w katalogu www Zgodnie z czyimiś przypuszczeniami to był problem z mc. tar -xvzf działa bez problemu. Przyznaję, że mc nie jest tam w najnowszej wersji (4.6.2-pre1). Słyszałem, że projekt się reaktywował, ale nie wiem czy w tej sprawie było coś robione. Jak to mawiają - najciemniej pod latarnią. Ja szukałem problemu przy pakowaniu, a problem był przy rozpakowywaniu. Dzięki za pomoc.
  9. Witam. Wykonuję pakowanie katalogu www (ponad 5GB) tar'em 1) tar -cvf /tmp/www.tar www Pakuję je 2) gzip www.tar 3) Odpalam mc 4) Rozpakowuję wchodząc w mc do archiwum 5) Wypakowuję przykładowy plik test.php No i jest problem. W pliku są jakieś kosmiczne znaki. Na pewno nie jest to prawidłowy plik php. Pytanie brzmi - czy to tar ma problem z dużymi archiwami (kiedyś miał, ale to było 100 lat temu chyba), czy gzip ma problem, czy mc ma problem? Czy ktoś się spotkał z czymś takim? System do fedora 10.
  10. A mówiąc jeszcze bardziej łopatologicznie - jak przypisać??? Bo w klikanym interfejsie "(_menadżer_ → menedżer) ORT maszyn wirtualnych" się to chyba nazywa nie ma takowej opcji. Są tylko naty wszelkiej maści (nat do eth0, nat do eth1, nat do dowolnego interfejsu itp itd), ale przypisanie interfejsu gospodarza tam nie występuje No i jeszcze jedno - adresy IP powinienem usunąć z obu interfejsów wchodzących w skład bridge (eth0 i virbr0) i przypisać ten prawidłowy (172.23.1.15) do bridge???? A jeżeli tak to.... jak je usunąć - bo o ile ifcfg-eth0 istnieje tak ifcfg-virbr0 raczej nie bardzo
  11. Witam Na początku chcę zaznaczyć, że w kwestii wirtualizacji jestem zielony, więc wybaczcie (być może) banalne pytania Mam serwerek na F11 i za pomocą klikanego menadżera maszyn wirtualnych postawiłem sobie na tym XP. Wirtualizacja Qemu. (Tu mała dygresja) Jak wybiorę, że ma utworzyć dysk "od razu" to instalacja Windowsa wywala się w momencie wykrywania dysku. Po prostu instalator XP ładuje te swoje sterowniki, ładuje, ładuje i następuje reset. Dopiero jak zrobiłem, że ma się rozrastać to instalacja poszła, ale szła kosmicznie długo. Czy u was również tak jest??? (koniec dygresji) Windows się zainstalował, ale na domyślnych ustawieniach sieć nie działała (nie dostawał nawet IP z DHCP). Pogrzebałem z ustawieniami sieci i jakoś działa, ale nie do końca tak jak bym chciał. Mianowicie jakbym nie kombinował w klikanym menadżerze jest do wyboru tylko nat. Natowanie na eth0/eth1 na wszystkie itp itd. Ja bym chciał, aby system gościa korzystał z takiego samego adresu jak ma host, lub z drugiej fizycznej karty sieciowej hosta. Czy da się to jakoś zrobić???? Dokładnie - host ma adres 172.23.1.15, i gość powienien być dostępny pod tym samym adresem lub ewentualnie na drugiej karcie sieciowej pod adresem 172.23.1.16. Czy da się do wyklikać??? A jak nie to jak się do tego zabrać pod konsolą??? Domyślam się, że muszę zrobić mostek. Ale nie do końca pojmuję jakie adresy wtedy powinny mieć interfejsy eth0 i virbr0 (to ten dla "gościa") http://www.baseciq.org/2004/12/03/linux-bridge Sugerując się tym opisem myślę, że powinienem zrobić to mniej więcej tak: 1) Usunąć IP z interfejsów (obu???? - eth0 i virbr0) 2) /sbin/ifconfig eth0 up /sbin/ifconfig virbr0 up 3) /sbin/modprobe bridge (moduł chyba już jest załadowany) 4) /sbin/brctl addbr br0 5) /sbin/brctl addif br0 eth0 /sbin/brctl addif br0 virbr0 6) /sbin/ifconfig br0 up 172.23.1.15 netmask 255.255.255.0 172.23.1.15 - adres serwera-hosta, który nie może się zmienić. Czy mam rację???? No i jeżeli mam to co dalej Tzn jak wyklikać w menadżerze żeby to zaczęło działać. No i jeszcze jedno - jeżeli na XP w takiej konfiguracji będzie działała usługa np na porcie 5322 to czy muszę na hoście przekierowywać/otwierać porty na firewallu czy nie???? Drugą opcją jest wykorzystanie drugiej karty sieciowej. Tylko tu już kompletnie nie wiem jak zacząć. Sorki za tyle pytań, ale na serwerze działa kilka usług i tak na "cepa" wolałbym tego nie sprawdzać, bo już raz udało mi się rozłączyć wszystkich klientów przez nieprawidłowe skonfigurowanie tego usrojstwa Z góry dzięki za pomoc
  12. Miałem to samo Podobne jazdy z gateway miałem. Można ręcznie w pliku albo system-config-network-tui
  13. qba111

    Pomocy!

    Więc za to, że tak nieładnie pisałem pomogę sobie i innym którzy chcieliby kiedyś postawić binda w sieci lokalnej bez dostępu do netu. W named.conf musimy mieć strefę "." i plik konfiguracyjny w niej np named.ca. Plik named.ca bind tworzy chyba podczas instalacji - bo ja go na pewno nie robiłem W tym pliku wszystkie IPv4 zamieniamy na IP naszego serwera DNS. Usunięcie named.ca powoduje, że bind ma chyba gdzieś "zaszyte" te adresy (jak się mylę to niech mnie ktoś poprawi) i mimo, że "nigdzie ich nie ma" -to i tak idą do nich zapytania. Jeżeli zostawicie named.ca i poprawicie adresy IP - wszystko działa poprawnie. Oczywiście nie jest to zgodne z wszelkimi prawidłami sztuki, ale przypominam, że serwer jest tylko i wyłącznie dla sieci lokalnej z której nie ma dostępu do internetu (a jak będzie to będę miał kolejne zmartwienie).
  14. qba111

    Pomocy!

    Na wszystkich kompach primary to 172.23.1.8, secondary 172.23.1.10. Dodam tylko, że co noc konfigi Binda ze 172.23.1.8 są kopiowane na 172.23.1.10. I masz babo placek. Konfigi są identyczne - sprawdzałem. Poza tym zastanawia mnie to, że sama nazwa e.bk.pl na kompie e.bk.pl rozwiązywana jest w ułamku sekundy (jak puszcze pinga). Tylko potem on na coś czeka kilkanaście sekund. Tylko ni cholery nie wiem na co. No więc tak. Od rana walczę z tym znowu i oto co następuje. W sieci mamy 3 serwery na fedorce - wszystkie w wersji 10. Na e.bk.pl i b.bk.pl stoi Bind. Na s.bk.pl Binda nie ma. Z s.bk.pl - pingi spoko Z e.bk.pl i b.bk.pl - kaszana z e.bk.pl ping e.bk.pl PING e.bk.pl (172.23.1.8) 56(84) bytes of data - to pojawia się natychmiast. Czyli nazwa jest rozwiązywana prawidłowo. Po tym komunikacie następuje DOKŁADNIE 10sek przerwy i dopiero potem 64 bytes from 172.23.1.8: icmp_seq=1 ttl=128 time=0.475ms Czy ktoś może mnie naprowadzić gdzie szukać tych pierdzielonych 10 sekund???? Dalej obstawiam bind, bo z tego samego komputera ping 172.23.1.8 - działa ok ping e.bk.pl - nie działa ok ---- łączenie postów ---- Nie będę ukrywał, że czuję się nieswojo gadając sam ze sobą, ale co mi tam Sytuacja wygląda tak, że jak na e.bk.pl wyłącze binda - wszystko działa ok. Wtedy e.bk.pl korzysta z sec dns i gitara. Jest to więc ewidentnie wina Bind - jak rozwiązuje nazwy na localhoscie. Dodam, że nie jest to wina niepoprawnej konfiguracji binda na e.bk.pl, bo jak wspominałem wcześniej konfigi co noc przerzucają się z jednego na drugi. Jednak gdzieś jest błąd w konfiguracji.... Czy ktoś wie gdzie??? --------------- Nie pisz postów pod własnymi, w dodatku w kilkuminutowych odstępach. Korzystaj z przycisku [EDYTUJ] Sorki, za poniższego posta. Za późno przeczytałem uwagę. Wklejam jego treść tutaj, a tamtego proszę usunąć. Postaram się już więcej nie grzeszyć Podpowiedź kolejna. TCP Dump wykazuje, że w tym czasie "czekania" jest jakiś ruch na różne zewnętrzne IP (192.58.128.30, 192.5.5.241 itd) Problem polega na tym, że w sieci w której działają serwery nie ma dostępu do netu. Adresy te są w pliku named.ca Z tego co wiem, to jeżeli serwer pracuje TYLKO w sieci lakalnej to ten plik nie jest potrzebny. Problem jednak polega na tym, że nawet po ich usunięciu i zrestartowania binda, dalej tcpdump pokazuje próby łączenia z tymi adresami. Jakieś pomysły??? Podpowiedź kolejna. TCP Dump wykazuje, że w tym czasie "czekania" jest jakiś ruch na różne zewnętrzne IP (192.58.128.30, 192.5.5.241 itd) Problem polega na tym, że w sieci w której działają serwery nie ma dostępu do netu. Adresy te są w pliku named.ca Z tego co wiem, to jeżeli serwer pracuje TYLKO w sieci lakalnej to ten plik nie jest potrzebny. Problem jednak polega na tym, że nawet po ich usunięciu i zrestartowania binda, dalej tcpdump pokazuje próby łączenia z tymi adresami. Jakieś pomysły???
  15. qba111

    Pomocy!

    Dzięki za odpowiedź. 1) e.bk.pl - fedora qba.bk.pl - windows xp 2) to jest jeszcze śmieszniejsze - do dzisiaj sytuacja wyglądała tak - jeżeli w sieci działał serwer b.bk.pl (172.23.1.10) - wszystko było ok. Dodam, że serwery te TEORETYCZNIE w żaden sposób nie były ze sobą powiązane. Jedyne co je łączyło to, na e.bk.pl jako sec dns był wpisany adres b.bk.pl (172.23.1.10). To TEORETYCZNIE nie powinno mieć znaczenie, bo przecież bind stoi też na "localhoscie". Dzisiaj próbowałem w końcu rozwiązać problem i skończyło, że tak, że nawet jak oba są w sieci to jest kaszana 3) droga prowadziła przez updaty, ale w poprzednich wersjach (od fc7) było dokładnie to samo 4) probowałem - problem rozwiązany "połowicznie". dopisałem www.bk.pl do hosts i ping www.bk.pl śmiga jak dziki, ale otwarcie stronki to nadal kaszana. Być może dlatego, że stronka odwołuje się do mysql2.bk.pl który jest znowu na tym samym serwerze Żeby było ciekawiej - na tym samym serwerze stoi poczta i o ile POP i IMAP działają prawidłowo to SMTP - nie!!!! Przy wysyłaniu maili mamy czekanie standardowe kilka-naście sek.
  16. Z góry sorki za temat, ale sam nie wiem, czego problem dotyczy. Na początku obstawiałem DNS, ale teraz już sam nie wiem. Sytuacja wygląda tak - w wewnętrznej sieci (bez dostępu do netu) stoi sobie serwer - nazwijmy go e.bk.pl (IP 172.23.1.8). W na serwerku stoi sobie bind, apache i kilka innych usług. W tej samej sieci jest komputer - nazwijmy go qba.bk.pl (IP 172.23.1.205). I teraz tak Z kompa - qba.bk.pl ping e.bk.pl - działa bez problemu ping 172.23.1.8 - działa bez problemu Z serwera e.bk.pl ping 172.23.1.8 - działa bez problemu ping qba.bk.pl - działa bez problemu ping e.bk.pl - PROBLEM Czyli problem występuje jak pinguje e.bk.pl z niego samego. Na czym polega problem???? Po pacnięciu entera pojawia się linijka (nie pamiętam dokładnie jaka) z IP czyli 172.23.1.8. Morał taki, że nazwa rozwiązywana jest bez problemu. Potem następuje z 10 sekund przerwy. Po czym rusza "normalne" pingowanie i działa bez problemu. Naprawdę nie wiem gdzie szukać przyczyny. Byłem przekonany, że to wina konfiguracji Binda, ale skoro z kompa qba.bk.pl ping e.bk.pl działa OK to bind chyba też jest ok prawda???? Dodam, że system to Fedora 10, ale to nie ma większego znaczenia, bo problem występuje już od kilku wersji. Ktoś wie czego się przyczepić??? Czego szukać w ogóle???? W logach wszelkich - cisza kompletna. Problem jest o tyle duży, że jak ktoś wchodzi na www.bk.pl to czeka te 10sek, bo apache stoi na tej samej maszynie i znowu pojawia się problem z dostaniem się serwera do "samego siebie" Inny objaw - przy logowaniu po ssh - po wklepnięciu loginu - 10 sek przerwy aż pojawi się pole "password"
  17. Chyba wcale nie do końca. Albo ja się mylę, albo qmail to serwer poczty a php jest raczej związane z serwerem www a nie poczty. Fakt - dawno zrezygnowałem z qmaila, ale chyba aż tyle się nie zmieniło od tego czasu No chyba, że ABSOLUTNIE wszyscy twoi klienci poczty korzystają z interfejsu www do wysyłania maili to OK
  18. To może sam sobie odpowiem - dla potomnych Problem był następujący - na nowym telefonie (Nokia 6300) po kablu USB nie działało wysyłanie sms na zwykłym użytkowniku (brak uprawnień) oraz smsd - wysypywał się segfault. Wersja gnokii - 0.6.27 z rpm dla fedory. Zrobiłem 2 rzeczy - skompilowałem wersję 0.6.28 z CSV i zmieniłem uprawnienia do /dev/bus/usb/004/003 (tam podpięty jest telefon). Nie wiem która z czynności rozwiązała moje problemy, ale domyślam się, że nowa wersja rozwiązała segfault, a uprawnienia rozwiązały problem z wysyłaniem sms z konta zwykłego usera. Tu ważna uwaga - pewności nie mam (niech mądrzejsi poprawią jeśli się mylę), ale jeżeli korzystamy z dku2libusb to uprawnienia do /dev/ttyACM0 można o kant ... rozbić. Trzeba zmienić uprawnienia do /dev/bus/usb/..... PS: Nokia 6300 bardzo fajnie radzi sobie z wysyłaniem dużych ilości sms z gnokii. 6230i także 6310 jest troszkę za wolna.
  19. No właśnie. I to jest najgorsze. Googlałem naprawdę sporo, ale nic nie znalazłem ciekawego. A mój wywód miał mieć ciąg dalszy - segfault przy odpalaniu gnokii-smsd. No ale skoro tu utknęliśmy to dalej nie ma sensu
  20. [root@mail ~]# getfacl /dev/ttyACM0 getfacl: Removing leading '/' from absolute path names # file: dev/ttyACM0 # owner: uucp # group: uucp user::rwx group::rwx other::rwx [root@mail ~]# ls -l /dev/ttyACM0 crwxrwxrwx 1 uucp uucp 166, 0 sty 23 18:31 /dev/ttyACM0 [root@mail ~]# grep tty /lib/udev/rules.d/50-udev-default.rules KERNEL=="pty[pqrstuvwxyzabcdef][0123456789abcdef]", GROUP="tty", MODE="0660", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="tty[pqrstuvwxyzabcdef][0123456789abcdef]", GROUP="tty", MODE="0660", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="ptmx", GROUP="tty", MODE="0666", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="tty", GROUP="tty", MODE="0666", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="tty[0-9]*", GROUP="tty", MODE="0620", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="vcs|vcs[0-9]*|vcsa|vcsa[0-9]*", GROUP="tty", OPTIONS+="last_rule" KERNEL=="tty[A-Z]*|pppox*|ircomm*|noz*", GROUP="uucp" [qba@mail ~]$ groups qba uucp fspmc ---------------- @qba111 Listingi do 12-15 linijek umieszczaj między znacznikami [code] i [/code], dłuższe niż 15 linii pomiędzy [codebox] i [/codebox] - tak jest czytelniej. Przeczytaj "BB Code Help".WalDo
  21. Czy ktoś może mi powiedzieć w jaki sposób odpalić gnokii na zwykłym userze??? Na koncie root działa bez problemu, ale na zwykłym użytkowniku dostaję: Connecting Serial device: opening device USB Ignoring extra header, type 171, length 5 Found FBUS interface Can't set configuration: -1 Can't claim control interface: -1 Nieudane otwarcie urządzenia PHONET: Operacja niedozwolona Error in link initialisation: 1 Nieudana inicjalizacja interfejsu telefonu: Wykonanie polecenia nieudane. Koniec pracy. Nie można odblokować urządzenia Wykonanie polecenia nieudane. Domyślam się, że chodzi o uprawnienia, tylko nie wiem do czego Na serialu musiałem zmienić uprawnienia do /dev/ttyUSB0, a teraz na nowym telefonie nie bardzo wiem co i jak zrobić Telefon - Nokia 6300, Fedora 10 Tel podłączony do /dev/ttyACM0 dku2libusb do testów dałem 777 na /dev/ttyACM0, ale nic z tego Wyczytałem, że warto sprawdzić /proc/bus/usb/.... - dodałem 666 w 004/002 - tam jest telefon jak wynika z logów. Niestety dalej nic. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły???
  22. 1) jak usuniesz (_linuxa_ → Linuksa) ORT to odpalisz plytke instalacyjna xp i w konsoli fixmbr 2) jak usuniesz windowsa - jednego smiecia mniej Nic szczegolnego nie musisz robic. A odnosnie instalacji - sprawdź czy w biosie możesz zmienić tryb sata. Ja miałem podobne problemy i to pomogło
  23. Co do avahi - w wersji dla fc7 paczka jest skopana i usuniesz ja tylko tak rpm -e --noscripts avahi......
  24. Hmm.... Też nie wiem co to za magiczne ID w fstab, ale nigdy nie zgłębiałem tematu bo zmiana na /dev/sda działa. Ja bym zatem pozmieniał fstab i gruba. Ps: Czemu rescue CD a nie tryb rescue z plyty fedory????
  25. Sorki, ale nie wiem skąd bierzesz takie (mówiąc delikatnie) niesprawdzone informacje: 1) Wiki ponad wszelką wątpliwość stosuje przynajmniej 3 dystrybucje - RH, Fedora, Ubuntu 2) Bzdurą jest, że używa FC1 (tzn może FC1 też się znajdzie ale na pewno nie tylko) Nie wiem jak ty, ale ja moje informację czerpie nie z opowiadań tylko ze stron wiki https://wikitech.leuksman.com/view/Server_roles Znajdziesz tam serwery np na FC3, Ubuntu 6.04 i innych. I nie chodzi tu o upgrade do nowszej wersji. Chodzi UJEDNOLICENIE.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...