Zainstaslowalem FC6(i386), wszystko ladnie poszlo, pierwsze uruchomienie i jakas konfiguracja(SElinuxa wylaczylem) i ekran troche przesuniety w lewo. Po tej konfiguracji restart a potem po uruchomieniu wyswietla sie ekran z paskiem ladowania i tez ekran przesuniety. Po zaladowaniu przechodzi do logowania(gdm) i tu jest ten psikus, bo wlasnie tam nie przechodzi, zamiast ekranu logowania pojawia sie albo biale albo czarne albo w paski tlo(po kazdym restracie jakos inaczej ) i czasem jest myszka czasem nie. Myszka chodzi nomrlanie(o ile sie pojawi) wiec sie komuter nie zacial, do konsoli przjesc nie moge(ctrl+alt+F1 nie dziala). Jak mi sie wyswietla ladowanie to moge przejsc do konsoli ale jak ma wejsc do logowania to ekran sie wylacza. Uruchomilem z rescue, zrobilem updatea i zainstalowalem kernela(teraz mam dwa, róznia sie tym ze jeden na koncu nazyw ma FC6xen a drugi porpsotu FC6). Usnunolem gdm i nadal to samo. Mam Pentium D 2.8, 1 giga ramu, radeona 9600pro. Any idea ?
UPDATE
Zapomnialem dodac ze FC5 mi smiagala bez problemów, mialem formatowanie, zminielem procesor i plyte glówna(teraz mam asrocka 775V88 LGA), zainstalowalem FC6 i dalej juz wiecie.
UPDATE #2
Pliki xorg.conf(/etc/X11/) i Xorg.0.log(/var/log/)
http://naturamed.home.pl/fedoraproblem.rar
UPDATE #3
Po kilku radach:
Wygenrowalem nowy xorg.conf(TU do zasania) poprzez : X -configure
zastapilem stary plik nowym. Potem system-config-display i ekran robi sie czarny....wylacza sie, a po chwili lata mi blad monitora(gwygenrowany przez niego, taki jak sie go odlaczy od komutera) "Sync. Out of range" ale odswierzanie mam ustatione takie jak w dokumntacji monitora(samsung SyncMaster 755 dfx). Ten komunikat o odswierzaniu pojawil mi sie tylko raz, bo przewaznie po wylaczeniu monitora to juz sie nic nie dzieje.