Mam problem z partycją swojego dysku. Linux jest zainstalowany (sam) na dysku ATA. Zainstalowana jest fedora 6 x64 ze standardowymi paartycjanmi (czyli jedna na boot, druga - logiczna na swap i /). Niestety fdisk wypisuje że na drugiej partycji (na której system siedzi) nie ma działającej partycji (valid). Wszystko właściwie działa, ale wydaje mi się że nie powinno to ak wyglądać... Tak naprawdę zainteresowałem się sprawą po tym jak padł mi na innym dysku system plików ntfs i w ferworze walki usunąłem tą drugą partycję na dysku z linuxem (i jeszcze nagrałem na nim widowsowego MBRa). Udało mi się wszystko póki co odzyskać, ale boje się że zaraz coś się zacznie "krzaczyć". Może ktoś ma jakieś sugestie co z takim fantem zrobić ?
[root@localhost ~]# fdisk -l
Disk /dev/hda: 40.0 GB, 40020664320 bytes
255 heads, 63 sectors/track, 4865 cylinders
Units = cylinders of 16065 * 512 = 8225280 bytes
Device Boot Start End Blocks Id System
/dev/hda1 * 1 13 104391 83 Linux
/dev/hda2 14 4865 38973690 8e Linux LVM
[root@localhost ~]# fdisk /dev/hda2
Device contains neither a valid DOS partition table, nor Sun, SGI or OSF disklabel
Building a new DOS disklabel. Changes will remain in memory only,
until you decide to write them. After that, of course, the previous
content won't be recoverable.
The number of cylinders for this disk is set to 4852.
There is nothing wrong with that, but this is larger than 1024,
and could in certain setups cause problems with:
1) software that runs at boot time (e.g., old versions of LILO)
2) booting and partitioning software from other OSs
(e.g., DOS FDISK, OS/2 FDISK)
Warning: invalid flag 0x0000 of partition table 4 will be corrected by w(rite)