Właśnie, ja mam dokładnie to samo...niby wszystko ładnie, ale nvidia.ko wywyłało błąd. Wcześniej nie dało rady (_wogóle_ → w ogóle) ORT instalować starów, dopóki nie pczytałem gdziś na forum, o podmianie kernela z i383 na i686. Fakt, to pomogło. Stery się zainstalowały, ale teraz dostałem kernela na Xenie innego:
[root@is ~]# rpm -qa | grep kernel
kernel-xen-devel-2.6.20-2925.9.fc7
kernel-headers-2.6.21-1.3194.fc7
kernel-2.6.21-1.3194.fc7
kernel-xen-2.6-doc-2.6.20-2925.9.fc7
kernel-debug-devel-2.6.21-1.3194.fc7
yum-kernel-module-1.1.4-1.fc7
kernel-xen-2.6.20-2925.9.fc7
kernel-debug-2.6.21-1.3194.fc7
kernel-devel-2.6.21-1.3194.fc7
kernel-doc-2.6.21-1.3194.fc7
[root@is ~]# rpm -qa | grep nvidia
xorg-x11-drv-nvidia-1.0.9762-2.lvn7
xorg-x11-drv-nvidia-devel-1.0.9762-2.lvn7
kmod-nvidia-debug-1.0.9762-1.2.6.21_1.3194.fc7
kmod-nvidia-1.0.9762-1.2.6.21_1.3194.fc7
kmod-nvidia-legacy-1.0.7185-2.2.6.21_1.3194.fc7
Przy próbie yum'owania nvidi ponownie...niby startuje, szuka...ale kończy się to "Nothing to do" :|
Teraz X'sy na Xenie nie startuja. a na debug'u jest ok. Zmieniłem w /etc/X11/xorg.conf z nv na nvidia, ale X'sy nadal nie wstają.
Przyznaje że (_linuxa_ → Linuksa) ORT mam od kąd wyszą Fedora 7, a stery i cała gama pakietów i softu to i tak już dla mnie wyczyn. Beryl wcześńiej się nie startował, a teraz...włącza się, ale jest "martwy". W jaki sposób to naprawić, tak było ok