Skocz do zawartości

mcteusz

Użytkownicy
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

mcteusz's Achievements

Użytkownik

Użytkownik (5/16)

0

Reputacja

  1. Problem rozwiązany po długich bojach. Okazała się rzecz banalna: zaablokowane porty... Z tym, że nie u mnie, a u dostawcy internetu. Parę kliknięć załatwiło sprawę i VPN działa. W sumie to jestem trochę zły, że od tego nie zacząłem, ale z drugiej strony przynajmniej sobie OpenVPNa przemaglowałem...
  2. Wydaje mi się, że po prostu musisz ustawić routing (tak (_na prawdę_ → naprawdę) ORT bramy sieciowe) przez które ma przepływać ruch skierowany do odpowiednich sieci. Wszystko powinno załatwić polecenie skierowane do odpowiednich sieci: route add -net 0.0.0.0 netmask 0.0.0.0 gw 0.0.0.0 dev eth0
  3. No nie mogę wpaść na żaden pomysł, a sprawę definitywnie muszę załatwić. Dla próby przepiąłem nawet fizycznie kable z routera jednego dostawcy do drugiego i zmieniłem tylko konfigurację adresów (nie dotykałem przekierowania portów itp.) i dalej nic... Czy OpenVPN potrafi gdzieś zapamiętywać trasy dążące do poszczególnych klientów? Panowie i Panie, googlam uparcie żeby coś znaleźć i trafiłem na taki mały szczegół: przekazywanie pakietów ip czyli tajmeniczy plik /proc/sys/net/ipv4/ip_forward U mnie wartość jest ustawiona na 0. Czy to może być problem?? I jeśli mógłby mi ktoś tak łopatologicznie wytłumaczyć za co odpowiada ta zmienna... Co tak (_na prawdę_ → naprawdę) ORT dzieje się w systemi po zmianie wartości na 1? Nie mogę tego nigdzie znaleźć...
  4. Jednak nadal mam problem z zestawieniem tunelu VPN na zapasowym łączu... I już nie mam pomysłów. Może coś poradzicie... 1. Na obydwu routerach mam ustawione przekierowanie portu, na którym nasłuchuje serwer VPN. 2. Konfiguracji serwera nie zmieniam. 3. Iptables na serwerze wyczyściłem. 3. Zmieniam jedynie bramę domyślną na serwerze i dopisuję linijkę remote .... w konfiguracji klienta. 4. Resetuję OpenVPN zarówno na serwerze jak i na kliencie. 5. Klient próbuje przejść na zapasowy adres, ale sie nie udaje: Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=740879 IMPORTANT: OpenVPN's default port number is now 1194, based on an official port number assignment by IANA. OpenVPN 2.0-beta16 and earlier used 5000 as the default port. Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=740965 Re-using SSL/TLS context Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=740997 LZO compression initialized Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741089 Control Channel MTU parms [ L:1542 D:138 EF:38 EB:0 ET:0 EL:0 ] Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741178 Data Channel MTU parms [ L:1542 D:1450 EF:42 EB:135 ET:0 EL:0 AF:3/1 ] Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741237 Local Options String: 'V4,dev-type tun,link-mtu 1542,tun-mtu 1500,proto UDPv4,comp-lzo,cipher BF-CBC,auth SHA1,keysize 128,key-method 2,tls-client' Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741258 Expected Remote Options String: 'V4,dev-type tun,link-mtu 1542,tun-mtu 1500,proto UDPv4,comp-lzo,cipher BF-CBC,auth SHA1,keysize 128,key-method 2,tls-server' Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741293 Local Options hash (VER=V4): '41690919' Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741325 Expected Remote Options hash (VER=V4): '530fdded' Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741361 Socket Buffers: R=[110592->131072] S=[110592->131072] Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741392 UDPv4 link local: [undef] Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741416 UDPv4 link remote: adres:port Tue Feb 9 08:46:28 2010 us=741491 UDPv4 WRITE [14] to adres:port: P_CONTROL_HARD_RESET_CLIENT_V2 kid=0 [ ] pid=0 DATA len=0 Tue Feb 9 08:46:31 2010 us=60920 UDPv4 WRITE [14] to adres:port: P_CONTROL_HARD_RESET_CLIENT_V2 kid=0 [ ] pid=0 DATA len=0 Tue Feb 9 08:46:33 2010 us=380929 UDPv4 WRITE [14] to adres:port: P_CONTROL_HARD_RESET_CLIENT_V2 kid=0 [ ] pid=0 DATA len=0 Tue Feb 9 08:46:35 2010 us=700926 UDPv4 WRITE [14] to adres:port: P_CONTROL_HARD_RESET_CLIENT_V2 kid=0 [ ] pid=0 DATA len=0 Tue Feb 9 08:46:38 2010 us=20935 UDPv4 WRITE [14] to adres:port: P_CONTROL_HARD_RESET_CLIENT_V2 kid=0 [ ] pid=0 DATA len=0 I tak się restartuje co jakiś czas, próbując na zmianę alternatywnych adresów... Gdzie może leżeć przyczyna??
  5. Z czasem może ulepszę ten skrypt, a na razie spróbuję przetestować czy mój plan zadziała... Dzięki za pomoc abc...
  6. Właściwie to o ten fragment mi chodziło... Stworzyłem takie coś: #!/bin/bash GW1="192.168.1.1" GW2="192.168.1.2" PING_IP="adres_za_bramą" ACTIVE_RED=0 I=0 while [ true ] do PING=$(ping -c 1 $PING_IP) if [ $? -eq 0 ]; then echo "Połączenie ok" if [ $ACTIVE_RED -eq 1 ]; then if [ $I -eq 12 ]; then echo "Przełączam na główną" route del default gw $GW2 route add default gw $GW1 ACTIVE_RED=0 I=0 else #echo "INC" let I=$I+1 fi fi else echo "Brak połączenia, przełączam na zapasową" sleep 1 route del default gw $GW1 route add default gw $GW2 ACTIVE_RED=1 sleep 10 fi sleep 300 done i wygląda na to, że działa tak jak chciałem. Co 5 min sprawdza połączenie. W momencie gdy łącze padnie, przełącza domyślną bramę, a po godzinie próbuje przywrócić bramę pierwszą...
  7. Tego nie chcę robić. Chciałbym, aby standardowo VPN śmigał na jednym łączu. No i w taki sposób było by to chyba najprościej rozwiązać. Tyle, że właściwie w pisaniu skryptów nie mam żadnego doświadczenia. Jakim poleceniem tak (_na prawdę_ → naprawdę) ORT mam sprawdzić czy ping powrócił tak jak trzeba?
  8. Witam Mam nadzieję, że trafiłem w odpowiedni dział. W pracy korzystamy z OpenVPN'a. Oddziały zestawiają połączenie z naszym serwerem w centrali i jest wszystko cacy... Ale dopóki nie siądzie łącze od dostawcy internetowego. Chciałbym zabezpieczyć się na taką właśnie ewentualność. Mamy 2 niezależne łącza od dwóch różnych dostawców... Powiedzmy, że początek naszej sieci zaczyna się w obu przypadkach od routerka Linksysa. Dalej (w środku) wszystko jest w jednej sieci lokalnej... 1. Router A, dostawca A, adres zewnętrzny 80.80.80.80, adres wewnętrzny 192.168.1.1 2. Router B, dostawca B, adres zewnętrzny 90.90.90.90, adres wewnętrzny 192.168.1.2 W sieci stoi serwer OpenVPN, na którym skonfigurowana jest domyślna brama 192.168.1.1 Na klientach w pliku konfiguracyjnym wpisuję: ... proto udp remote 80.80.80.80 remote 90.90.90.90 ... czyli, aby w przypadku braku zestawienia połączenie VPN na pierwszym adresie, próbował drugiego. I jest super- klient śmiga jak trzeba, ale w razie awarii pierwszego łącza, niestety nie udaje się zestawić połączenia VPN przy użyciu drugiego (a sprawdzałem w logach, że klient próbuje przejść na awaryjny adres serwera)... Wygląda na to, że problem tkwi w tym, że serwer ma ustawioną bramę domyślną 192.168.1.1 i komputery nie moga nawiązać komunikacji. Dwóch bram domyślnych ustawić nie mogę, bo komputer zgłupieje całkowicie.... I tu rodzi się pytanie: Jak to rozegrać, żeby mieć VPN'a na zapasowym łączu w razie awarii pierwszego? Chodzi mi o jakieś sprawdzone rozwiązanie. Może ktoś takie posiada. Mi póki co przychodzą do głowy 2 pomysły: 1. Dwie karty sieciowe z własnymi konfiguracjami- ale nie wiem jak wtedy będzie wyglądało kierowanie ruchu na bramy domyślne? 2. Skrypt, który w przypadku przerwania łącza głównego, podmieni bramę domyślną. Tylko nie wiem w jaki sposób skrypt miałby zdobywać info, że łącze padło...
  9. Problem rozwiązany. Nie wiem z jakiego powodu, ale system interpretując polecenie nie widział parametrów po spacji. Zastąpiłem spację znakiem specjalnym "\ " i hula...
  10. Pozwolę sobie podpiąć się pod temat. Chcę utworzyć skrót na pulpicie, uruchamiający lxterminal, ale z parametrami (tak, aby uruchomił od razu sesję ssh). Tworzę sobie jakikolwiek skrót, a następnie edytuję go- w sekcji exec wpisuję: lxterminal --geometry=150x50 -e 'ssh [email protected]' Próbowałem też: lxterminal --geometry=150x50 --command='ssh [email protected]' Niestety przez krótką migawkę da się zauważyć, że polecenie nie widzi parametru podawanego do polecenia ssh... Jak sobie poradzić z takim fantem? Może ktoś ma jakiś pomysł??
  11. Problem rozwiązany. Okazuje się, że wszystko przez specyfikę usera hurt. W katalogu usera znajdują się pliki konfiguracyjne CONF.000........... dla każdej ze stacji próbujących uzyskać zdalny dostęp. Aby dana stacja miała dostęp trzeba dokonać drobnej zmiany w pliku dla niej odpowiednim. Nie ma to jak pracować w bałaganie i wszystkiego musieć się domyślić samemu....
  12. Okazuje się, że problem jest z konkretnym userem, pod którego się loguję. Logowanie po openvpn na konto root przebiega pomyślnie. Natomiast potrzebuję dostępu do użytkownika hurt, bo w ten właśnie sposób mogę zalogować sie do systemu RC-HURT, a to docelowo chcę uzyskać...
  13. Witam Próbuję w firmowej sieci połączyć się z serwerem przez SSH. Gdy robię to na sieci lokalnej- działa jak trzeba. Natomiast gdy próbuję połączyć się przy pomocy SSH poprzez skonfigurowaną sieć prywatną, dostaję błąd: Adres serwera w sieci prywatnej to: 172.23.0.1 Adres mojego kompa to: 172.23.0.150 Pingować serwer po vpnie mogę. Z domu mogę wykonać połączenie po vpnie i wszystko działa. A w pracy nie. Googlam i nie mogę znaleźć rozwiązania problemu.
  14. Odpala się Grub, odpala się Fedora i odpala się winda.... Wszystko działa jak przed modyfikacjami.... Jeszcze raz dzięki....
  15. A no to to był pomysł. Trochę trzeba było go zmienić i się udało. Njapierw montuję partycje, później /proc(z tym tylko, że trzeba było użyć --bind), a później jeszcze /dev.... Wtedy fdisk zagadał i udało się zainstalować gruba (choć w sposób interaktywny). I wszystko działa. Dzięki Wam wszystkim za pomoc bo bez niej to nie dało by rady. Fajnie, że można na kogoś liczyć. A ja sam się przy tym dużo nauczyłem.... Pozdrawiam wszystkich.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...