Jump to content

Czy Fedora Core 5 Pl Jest Darmowa?


Joga.Bonito
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

mam pytanie, czy darmowa wersja FC5 jest legalna - doszły mnie słuchy, że "fachowcy od softwaru" (biegli) mieli problem przed sądem z odpowiedzią na pytanie czy system operacyjny Liniks jest legalny. Chodziło podobno o jakąś darmową dystrybucję ściągniętą z sieci - delikwentowi zarzucono paserstwo umyślne, prokurator domagał się 2 lat więzienia.

 

Niestety nie mam dokładnych informacji, nie są one też sprawdzone.

 

Tak czy inaczej. Jak udowodnić, że posiadany system jest legalny i darmowy? Czy umowa licencyjna FC5 wystarczy - jeśli byłaby przetłumaczona przez biegłego tłumacza na język polski? I dlaczego owa licencja jest po angielsku? Przez to dochodzą koszty tłumaczenia.

 

W przypadku pobrania z sieci nie ma faktór, paragonów - wiadomo, że za free, ale równie dobrze można by podać cenę 0 zł.

 

I jak się ma licencja GNU\GPL do polskiego prawa.

 

Z góry dzięki za odpowiedź.

 

PS: przepraszam za takie pytanie, ale sam nie jestem pewien. Może jakiś prawnik od prawa autorskiego tu siedzi?

Link to comment
Share on other sites

Umowa licencyjna Fedory musi wystarczyć - przecież jest to dokument wydany przez twórców tego oprogramowania a oni wiedzą najlepiej na jakich zasadach dają komuś jakiś software, tak samo jak to, czy go sprzedają, czy nie. Jeśli twórca, autor, i prawny właściciel wszystkich praw autorskich mówi "daję Ci to za darmo", to to powinno wystarczyć biegłym. A jeśli nie wystarcza, to są to ludzie pokroju: czy 1+1=2? Mimo, iż na stole mają dwa jabłka... Tak samo Red Hat - na oficjalnej stronie jest napisane, że Fedora jest w pełni darmowa. To samo powie Linus Torvalds i wszystkie inne autorytety. Jeśli prawnikom nie wystarcza licencja - niech się z nimi skontaktują i zapytają. Jeśli chodzi o koegzystencję GNU/GPL z polskim prawem, to nie jestem prawnikiem, ale myślę, że jeśli coś jest wydane na jakieś licencji, to ona obowiązuje i tyle. Wg mnie nie ma tu żadnych obiektów rozważań.

 

A dlaczego licencja jest po angielsku - bo firma, której jest ta licencja jest anglojęzyczna. Tak jak już napisałem powyżej, nie jestem prawnikiem, ale myślę, że umieszczenie jej przetłumaczonej wersji w dystrybucji wiązałoby się z jakimiś komplikacjami (bo takie rzeczy musi chyba tłumaczyć tłumacz przysięgły).

Link to comment
Share on other sites

@Joga.Bonito - wyluzuj i olej niedorozwinietych bieglych, artykuly na ten temat w brukowcach i ploty...

 

Problem z darmowoscia otwartych systemow operacyjnych i aplikacji wynikl kiedys w jakims wyjatkowo debilnym urzedzie skarbowym, slynna - przez glupote urzednikow - sprawa pobranego z sieci OpenOfficea za ktorego urzad skarbowy nakazal zaplacenie podatku w wysokosci odpowiadajacej wartosci pakietu MSOffice (nic glupszego nie przyszlo im do glowy ;) - choc z drugiej strony byla to nobilitacja dla OO :D), ale mysle ze bylo to tylko raz i po pijanemu. Caly problem sprowadzal sie do braku jakiegokolwiek dokumentu dokumentujacego (sorry ;)) nabycie praw do towaru.

Rozwiazanie do firmy - zakupic linuksa (czy jakikolwiek inny darmowy soft) na nosniku z gazeta lub same nosniki od powaznego najlepiej polskiego sprzedawcy (na pewno nie jest nim osoba handlujaca plytkami na Allegro, ale jest nim np. http://www.redhat.com.pl/sklep/index.php/c...1ncuuunhsc45s2), a fakture przepuscic przez ksiegowosc firmy. Urzad skarbowy moze Ci wtedy naskoczyc :D

 

W przypadku domowego uzywania darmowego softwareu nie ma najmniejszej potrzeby przejmowania sie licencja, ktora - nawet jesli jest po angielsku a w koncu jest to czesto jezyk producenta/tworcy - zwykle stanowi, ze nieodplatnie udziela on pelnego prawa do uzytkowania towaru. Tlumaczenie tekstu licencji (m.in. GNU/GPL) jest dostene w sieci na oficjalnych polskojezycznych stronach projektow, a gdyby mialo okazac sie niezbedne to problem przebieglych ;)

 

Mam wrazenie, ze w informacjach ktore Ci sie obily o uszy jest wymieszanych kilka historii. Jedna to wspomniana powyzej historia durnia z urzedu skarbowego, natomiast druga to historia cwaniaka sprzedajacego na serwisie aukcyjnym darmowy soft nie swojej produkcji za cene znacznie przekraczajaca cene nosnika (mozesz sobie odebrac koszt nosnikow w postaci przyzwoitej ceny towaru w przypadku sprzedazy/dystrybucji darmowego softu). Jeszcze inna mozliwosc to bisnessmeni sprzedajacy na aukcjach darmowy soft (typu programy do systemow Lotto itp) w licencjach ktorych jest wyraznie zaznaczone, ze autor zezwala na darmowe uzytkowanie programu ale nie zezwala na dalsza jego odsprzedaz i rozpowszechnianie, bez wyrazenia przez niego zgody na takie dzialania (czeste w przypaku softu na plytach dolaczanych do czasopism a takze drobnej produkcji dostepnej wprost ze stron autorow za free).

 

Spoko, Linux i Wolne Oprogramowanie jest bezpieczne, zarowno w przypadku domowego uzytkowania jak i w przypadku wykorzystywania go w firmie, trzeba tylko dopilnowac drobnych formalnosci aby ustrzec sie przed wszechogarniajaca nas glupota urzednikow.

 

Rozpowszechnianie to inna para kaloszy, ale o tym tez wspomnialem co i jak i na co zwrocic szczegolna uwage...

 

Mam nadzieje ze troche rozjasnilem sytuacje

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

@exbros - dzięki za dopowiedź :D

 

Wszystko już jest jasne. Po tygodniu przygody z pingwinem, wiem, że do M$ Windowz XP nie wrócę :lol:

 

A pytanie, było o tyle istotne, że teoretycznie taki zarzut można wytoczyć, jest to trochę d.....e, no ale takie mamy przepisy. A praktyka policji jest taka, że jak kogoś mają (nawet w charakterze świadka) to szukają nań paragafu, ot taka stara praktyka rodem z PRL <--- wiem, bo mój kumpel został posądzony o paserstwo nieumyślne. Kupił na Allegro kurs komputerowy i jak się okazało był to pirat, zgłośił to policji, stracił pieniądze i płytę (dowód w sprawie), a prokurator jemu (świadkowi) postawił taki zarzut. Wynik? Ofiara oszusta stała się przestępcą :angry: Na całe szczęście dla niego, sąd umorzył sprawę bo nie dopatrzył się znamion przestępstwa z jego strony :D

 

Przezorny zawsze ubezpieczony, po za tym nie znajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

 

Pozdro!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

1. Fedora jest darmowa do domu, firmy, szkoły itd. z tym, że nie jest zalecana do firmy :)

2. To, że produkt jest Open Source lub na licencji GNU/GPL nie oznacza ani że jest darmowy ani że jest płatny. Ta licencja mówi o innych fundamentalnych rzeczach.

3. Problemem jest to że prawie nikt nie czyta licencji (nawet tych po polsku), a tam jest wszystko napisane. :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o wykorzystanie w firmie, to słyszałem, że Linux (każdy nie tylko FC) powinien zostać zakupiony i musi być na niego faktura :D To taka interpretacja ćwierćmózgich (połowa to zbyt wiele) prawników z US czy też może raczej z Min.Finansów. Prosty wybieg stosowany przez firmy, to zakupienie na fakturę płyty instalacyjnej razem z pisemkiem, do którego jest dołączona.

Off Topic

Chociaż to wszystko to po prostu głupota i utrudnianie ludziom życia - jakby większych problemów w Polsce nie było. Na temat naszych posłów i ich zdolności do tworzenia prawa nie będę się wypowiadał, bo zaraz sam siebie bym musiał zmoderować :P Pozostańmy więc przy tematach milszych, czyli związanych z linuksem :)

Link to comment
Share on other sites

akurat z wykorzystaniem darmowego oprogramowania w firmie mam do czynienia, orientuje sie rowniez w przepisach Ministerstwa Finansow,

 

na obrone urzednikow moge tylko powiedziec, ze aby prawo ewidencji bylo spojne nie powinno sie dawac wyjatkow z zerowa wartoscia przedmiotu, z tego wzgledu warto poprosic w zaprzyjaznionej firmie informatycznej, aby przy okazji jakiegos zakupu, nagrano wam nosnik czy to z OpenOfficem czy to Linuksem, w cenie samego nosnika - czyli ok 1 zl netto,

 

dzieki takiemu zabiegowi bez problemu wprowadzicie takie oprogramowanie w ewidencje firmy i wzgledem kontoroli bedziecie czysci,

 

co do legalnosci Linuksa, to przyklad ktory podales w pierwszym poscie, dotyczyl dystrybucji dostarczanej z zamknietymi sterownikami - ktorych zgodnie z ich licencja nie wolno rozpowszechniac, jednak uzytkownik koncowy (czy to domowy czy komercyjny) moze legalnie pobrac z internetu i zainstalowac sobie

 

dlatego wlasnie Fedora Core dostarczana jest "gola" bez dodatkowego oprogramowania, a uzytkownicy uzywajac yuma legalnie dociagaja z sieci zamkniete sterowniki i oprogramowanie dodatkowe,

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
witam

ja takze bym prosił zeby ktos sprostował legalnosc fedory core 6

jezeli kupiłem czasopismo linux + i tam znajduje sie ten system to czy ja moge w fimie legaknie z niego korzystać??

musze posiadac na to jakomś fakture??

Faktura? Na co?

Fedora nie jest rozprowadzana z czasopismem na tej zasadzie, że tylko z nim jest legalna. Możesz ją ściągnąć z netu, przegrać od kolegi, kupić płytkę na bazarze i tak będziesz ją miał legalnie.

 

Link to comment
Share on other sites

Faktura? Na co?

Fedora nie jest rozprowadzana z czasopismem na tej zasadzie, że tylko z nim jest legalna. Możesz ją ściągnąć z netu, przegrać od kolegi, kupić płytkę na bazarze i tak będziesz ją miał legalnie.

Prowadzisz firme? Miales kiedys kontrole z urzedu skarbowego?...

Zastanow sie, zanim poradzisz komus cos co moze go drogo kosztowac

 

Kilka postow powyzej napisalem to co wiem - z autopsji oraz od od znajomych.

 

Niestety nie zyjesz w panstwie prawa, a urzednicy nadal robia co chca, natomiast maly wydatek moze cie uchronic od niepotrzebnych nerwow i biegania po urzedach.

 

Dlatego powtarzam - nie zalujcie 20 zlotych na gazete z plytka - przepuszczasz taki zakup przez ksiegowosc i masz swiety spokuj

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

1) I tak masz fakture na gazete a nie na Fedore.

2) Nie zyjemy w panstwie prawa, bo sie o swoje prawa nie umiemy dopominac i wolimy takie problemy obchodzic.

3) To co napisalem jest prawda.

4) Nie mam firmy i odpowiedzialem tylko na pytanie, czy legalne jest korzystanie w niej z FC.

Link to comment
Share on other sites

1. Masz fakture na gazete z plyta, wiec masz dowod zakupu nosnika z oprogramowaniem, ktory przepuszczasz przez ksiegowosc (ta ksiegowosc jest najwazniejsza!)

 

2. (itd...) Dalsze brniecie w dyskusje uwazam za zupelnie zbedne. Nie obraz sie - ale ile masz lat? Wyglada na to ze zyjesz jeszcze w jakims mlodzienczym wyidealizowanym swiecie... oby przebudzenie nie bylo zbyt bolesne. Z drugiej strony Twoje idealy bardzo cenie i sa mi bliskie - moze dzieki ludziom takim jak Ty cos sie w Polsce zmieni na lepsze :)

O dopominaniu sie o swoje prawa w sporach z urzednikami nie bede sie rozpisaywal, rzuce tylko tak, z pamieci - Kluska, JTT, Cersanit...

 

Wiec bezposrednio zainteresowanym pozostawmy wybor: 20 zl kosztow i swiety spokuj - czy walka o swoje prawa ;)

Pozdrawiam

 

(jak dla mnie to stanowczo EOT)

Link to comment
Share on other sites

No dobrze, a co w takim razie z innym darmowym softem, którego próźno szukać w gazetach typu Chip. Taka sytuacja też może mieć miejsce. Czy wtedy wystarczy zlecić innej firmie nagranie oprogramowania na CD i miec z tego fakturkę lub paragon - i czy mógłby to zrobić sprzedawca w sklepie komputerowym?

 

Pozdro!

 

PS: Więcej już nie będę Was meczył pytaniami. Chyba wszystko zostało powiedziane :lol:

Link to comment
Share on other sites

Czy wtedy wystarczy zlecić innej firmie nagranie oprogramowania na CD i miec z tego fakturkę lub paragon - i czy mógłby to zrobić sprzedawca w sklepie komputerowym?

wyglada to tak jakby przeniesc odpowiedzialnosc na kogos innego...

bo przeciez inna firma tego tez nie zaksieguje... a nie napisze, ze to produkt wlasny...

(porOMbane)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...