@SeeM Posted July 31 Report Share Posted July 31 Ciekawostka. Zdaje się, że Red Hat idzie trochę w ślady Canonical i ich niesławnej zmiany paczkowania Firefoksa w Ubuntu. Są tutaj dwa krańcowe różnie przypadki: przeglądarka aktualizowana kilka razy w miesiącu i utrzymywany na kroplówce klient poczty. Obydwa są problematyczne na swój sposób. Pomysł jest taki, żeby instalator RHEL-a próbował użyć rejestru Flathub do instalacji tych aplikacji. Jeżeli się nie uda, to się nie uda i po prostu ich nie będzie. Obstawiam, że podobnie zrobią z LibreOffice, bo tej aplikacji również nie ma w RHEL. W tym wypadku to nie jest aż taki duży problem, bo załoga LibreOffice nadal utrzymuje ich super-antyczne pakiety RPM - https://download.documentfoundation.org/libreoffice/stable/26.2.5/rpm/x86_64/LibreOffice_26.2.5_Linux_x86-64_rpm.tar.gz.mirrorlist . Zdaje się, że OpenOffice jeszcze w becie miał dokładnie tak samo robione paczki. Akurat LibreOffice z Flatpaka mi nie pasuje, bo nie może otwierać plików przez webdav. Coś tam jest ograniczone i nie wiem ani co, ani jak. https://www.redhat.com/en/blog/firefox-and-thunderbird-rhel-flatpaks-what-it-means-you Z jednej strony Flathub to jest spoko rejestr i starają się trzymać jakiś poziom. Autorzy aplikacji mają tam kilka kroków przy ich wysyłaniu, a skromny zespół co jakiś czas audytuje te aplikacje. No ale to zawsze jest zewnętrzny kod kompilowany zapewne na laptopie podłączonym do wszystkiego i na każdy możliwy sposób. Dystrybucje Linuksa mają tę właśnie przewagę nad Apple Appstore i Google Play, że kod z pakietów źródłowych jest budowany lokalnie, w piaskownicy i na sprawdzonym środowisku. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now