Skocz do zawartości

Windows - co mnie w nim irytuje.


Gość _PaT

Rekomendowane odpowiedzi

_PAT

 

Nie chce się zbytnio czepiać, ale możesz wytłumaczyć dlaczego wybraleś taki tytuł dla tego tematu ("Windows - co mnie w nim irytuje") skoro:

Powtórzę przewodnią myśl stworzenia tego wątku - Windows wcale mnie nie irytuje, ale instytucje i użytkownicy, którzy bezmyślnie go wybierają tak.

Wydawało mi się to oczywiste, ale oczywiście tylko nieliczne jednostki odkryły moją prawdziwą przewodnią myśl.

Nie wiem, czy znasz ZF Skurcz. Ich nowy film nazywa się "Wściekłe pięści węża". W tej nazwie też doszukujesz się racjonalizmu? Czytałeś kiedyś jakiś felieton? Wszystko opiera się na inteligencji czytelnika, jego odbiorze i jego interpetacji. Gdybyś uważnie przeczytał pierwszy post zauważyłbyś, że Windows jako systemu operacyjnego nie można winić. Można winić ludzi, którzy go bezmyślnie wybierają lub sam Microsoft, za nieczystą politykę. Właśnie dlatego denerwują mnie popularne odmiany, typu pracuję na wingrozie, windzie itp.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 234
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

MS wyskoczył dość daleko z przyjaznym 'interfejsem' dla ludzi 'nie znających sie na komputerach', konkurencja została w tyle, nie uważasz ze 'monopol' (ad. MS i monopol notka wyżej smile.gif) bierze się z tego, że MS byłby/jest nadal prostszy dla wiekszości ludzi używających PC niż linux,unix?

Nie pamietam żebym wchodził na fora windowsowe w celu rozwiązywania jakichs problemów ze zwykłym użytkowaniem, przy *nixowych mi się 'zdarza' smile.gif.

Ciekawe czy fora 'instalacja windows' maja równie dużą aktywność jak instalacja *nixów.

to może ja się wypowiem też (sorka jeśli będę powtarzał to co już ktoś napisał ale nie chciało mi się czytać wszystkich postów;) )...znam masę osób, dla których pono0c prosta instalacja windowsa jest najzwyczajniej czarną magią. używaja go tylko i wyłącznie ze względu na to iż ktoś (czyt: jeszcze do niedawna w sklepie) im zainstalował windowsa i tylko dlatego że jeszcze do nieawna większość popularnych gier ukazywała się tylko pod ten system. Z czasem uczą się oni obsługi tegoż systemu (chociaż znam tez takich co nie potrafią zainstalować pliku jakis_program.exe) i jako tao sobie daja z nim radę. lecz teraz rozważmy sytuację następująca: dostaja komputer z juz zainstalowanym linuxem ! (nie mając pojęcia jak się obsługuje windowsa). Czy za pare lat łatwiejszy w obsłudze będzie dla nich windows czy linux ? Chyba nie muszę opowiadać. Taka sytuacja z dnia codziennego. Dziecko nie umie nic mówić, z czasem podsłuchując ludzi mówiących po polsku stara się ich naśladowac i tez zaczyna mówić po polsku. Czy to samo dziecko, gdyby bylo wychowywane w rodzinie gdzie się mówi tylko po angielsku umiało by mówić po polsku ? nie umiałoby. Windows wcale nie jest prostrzy od linuksa, tylko po prostu ludzie są do niego przyzwyczajani od samego początku. Mówisz że nie pamiętasz żebyś wchodził na fora windosowe...owszem, może nie wchodzisz, ale tylko dlatego że masz jako takie pojęcie o komputerze i jego obsłudze. Nie podam teraz przykładów bo nie pamiętam, ale jak byś usłyszał jakie pytania potrafią czasem zadawać początkujący "windosowcy" to byś zdębiał. I dopóki dla większości firm, urzędów itd jedynym słusznym systemem będzie windows, dopóty linux będzie w cieniu. Może z czasem się to zmieni, a może nie. I dopóki ludziom od samego początku się nie będzie dawało wyboru tylko wpajało im się windowsa to raczej się ten stan rzeczy nie zmieni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@bzip2

Mam nadzieję, że się nie przeliczysz, bo to dyskusja smile.gif

Tak, nie jest monopolistą forma, która ma większość w danym rynku. Monopolistą jest się wtedy, gdy firma ma dominującą pozycję, a czasem to dwie różne rzeczy. W drugim przypadku firma ma znacznie więszą siłę w kreowaniu rynkiem. Tak mi się przynajmnie wydaje, nie studiuję ekonomii...

Nie ulega jednak wątpliwości, że MS jest monopolistą. Dlaczego? Odpowiedź podał Adi1981, przynajmniej częściową...

Nie, nie zapomniałem, że wiele osób nie umie poruszać się tak biegle w świecie komputerów jak większość z nas. Ale... wrócę do swojego przykładu z jakiegoś wcześniejszego postu. Dlaczego sekretarka żywająca Ofiicea ma mnie zmuszać do używania doca? MS nie ma zamiaru wspierać otwartych standardów...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasne, to sprawa indywidualna, to że nie musiałem wchodzić na fora windowsowe (w przeciwieństwie do *nixowych i można powiedzieć

dość czestych odwiedzin) daje mi takie prywatne spojrzenie. Dlatego napisałem 'Ciekawe czy....'

 

I pewnie znajdą się osoby ktore będą miały problemy z instalacją windowsa.

 

Windows wcale nie jest prostrzy od linuksa, tylko po prostu ludzie są do niego przyzwyczajani od samego początku.

 

Można powiedzieć tak: Linux(-ks) staje sie równie prosty w instalacji i obsłudze jak windows. Nie jestem jeszcze do końca przekonany o tym, że jest równie prosty -

nie mam tyle miejsca aby np. zainstalować sobie pełną 'okienkową' wersje jakies linux(-ks)owej platformy. Wydaje mi się, że takim progiem dla większości osób jest

to czy muszą jakąś komende wklepywać z klawiatury. (wiem, zaraz ktoś napisze ze to nie takie trudne i szybko można się nauczyć, ale wydaje mi się że to właśnie odstrasza). Z tego co pamietam, do szerokiego użytkowania od win95 nie trzeba bylo wchodzić w tryb dos.

 

 

Nie ulega jednak wątpliwości, że MS jest monopolistą.

 

Jak narazie z najczęstszych wypowiedzi na forum wynika, że MS jest monopolistą,

bo

- jacyś niezwiązani z MS ludzie instalują win na sprzedawanych PC

- w urzędzie ktoś nie związany z MS wymaga pliku .doc

- sterowniki urządzeń (firmy chyba nie są filiami MS) sa pisane pod MS

 

akurat te argumenty wskazują, że MS miałby być monopolistą nie za własną zasługą, ale przez ludzi nie związanych z firmą, a winą obarczone zostaje MS.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak narazie z najczęstszych wypowiedzi na forum wynika, że MS jest monopolistą,

bo

- jacyś niezwiązani z MS ludzie instalują win na sprzedawanych PC

- w urzędzie ktoś nie związany z MS wymaga pliku .doc

- sterowniki urządzeń (firmy chyba nie są filiami MS) sa pisane pod MS

 

akurat te argumenty wskazują, że MS miałby być monopolistą nie za własną zasługą, ale przez ludzi nie związanych z firmą, a winą obarczone zostaje MS.

Niesamowicie mądry wywód. Chciałbym, żeby wszyscy przede wszystkim mieli takie podejście.

 

To jednak tylko jedna spośród stron medalu. Trzeba pamiętać, jak polityka MS silnie oddziałuje na rządy państ, korporacje (do tego stopnia, że nie widzą one alternatywy dla produktów MS). Znasz jakąś inną formę produkującą software, która tak silnie przywiązuje do siebie klienta (zamknięte standardy, brak wsparcia otwartych)? Znasz firmę, która wymusza posiadanie podprogramów (IE)? Znasz firmę, która "zniewala" producentów sprzętu?

 

Aby być fair trzeba przyznać, że Microsoft ma (właściwiej: miał) nieoceniony wkład w popularyzację informatyzacji. Moim zdaniem to tylko jeden z etapów ekonomii. Rozwinęli rynek, by zbierać na nim zielone - to jest w porządku. Podobnie ja sieję marchewkę, żeby ją zjeść. Ciekawe, czym jeszcze nas zaskoczą. Władzę w MS spawują ekonomiści, ekonometrycy - niewiele rzeczy w życiu jestem pewny, ale tego, że mają wyśmienity program na długie lata stanowi dla mnie pewnik.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie żeby mieć zawsze inne zdanie, ale mi się wydaje że właśnie teraz jest czas przełamywana przeważającej popularności MS. Nie jestem na bieżąco, ale myśle że .odf ma duże szanse zastąpi .doc, platformy linux(-ks)owe maja zastąpić produkty MS, o ile dobrze pamietam np. w urzędach we Francji. Bodźcem może być szukanie oszczędności - taniej jest zatrudnić/zmienić informatyka i zamienić MS na lin. - musi być jednak odpowiednie oprogramowanie. Oo juz jest, wystarczy ikonke na pulpit ustawić i dla sekretarki bedzie to samo. Gorzej chyba z programami księgowymi (płatnikiem, CAD-ami (kompatybilne z AutoCAD-em) ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gorzej chyba z programami księgowymi (płatnikiem, CAD-ami (kompatybilne z AutoCAD-em) ...

jakbyś poczytał odczasu do czasu forum albo poszukał na necie to byś wiedział że są odpowiedniki AutoCADa pod linuksa (sam nawet założyłem taki temat i zostało mi tam wszystko wyjaśnione)

np. VariCAD szkoda tylko że nie jest darmowe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szkoda tylko, że takie firmy jak TPSA, ATI i im podobne lekceważą użytkowników alternatywnych systemu operacyjnych, co zniechęca początkujących, bo Ci bardziej uparci czy zaawansowani i tak to jakoś obejdą, tą czy inną drogą. Lecz początkujący użytownik od razu się zraża przeszukiwaniem for, googli i całego internetu.

 

EDIT

 

KLIK

 

Jednak coś się zminia smile.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie dla tego, że komuś było łatwiej zainstalować offica od MS niż OO czy coś innego...

Taak, o OOo trzeba się najpierw dowiedzieć, co nie jest łatwe, gdy wszyscy na około mają "ofisa", poszukać na warezach i P2P, przekonać się, że pod tą nazwą są tam tylko wirusy i trojany, a następnie poszukać strony domowej, ściągnąć 200MB i to zainstalować... Błee, ile tu jest wysiłku umysłowego. Natomiast "ofisa" ma każdy i nie ma problemu z przegraniem od sąsiada/kolegi/szefa/pielęgniarki, na P2P jest go pełno, a nawet sprzedawca ci go za darmo jeszcze w sklepie zainstaluje (+ AutoCAD i 3D Studio MAX gratis)! I jak tu porównywać...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

EDIT

 

KLIK

 

Jednak coś się zminia smile.gif

niestety nie do konca, mam na codzien kontakt z instytucjami budzetowymi i niestety one chyba nie wiedza o tym rozporzadzeniu tongue.gif

 

MS Word rzadzi w mejlach... niestety ;(

 

@bzip2: ehhh popolemizowalbym z Toba (ale ogranicze sie tylko do krotkich komentarzy) i napisal kilka esejow np. co to jest monopol i o pozycji monopolistycznej MS na rynku swiatowego oprogamowania

~~ to co napisales jako podawane argumenty to sa oczywiscie tylko efekty monopolu ,monopolem natomiast moze byct sytuacja w ktorej MS wykorzystuje swoja pozycje na rynku w sprzedazy systemow operacyjnych i dolacza (niby w bonusie) przegladarke internetowa za ktora normalnie trzeba by placic u innych ~~

 

przykladowy drugi esej traktowalby o tym dlaczego WYDAJE Ci sie ze Linux jest trudniejszy od Windows

~~ znam ludzi ktorzy nie widzieli na oczy Windows (wiem ze to niewiarygodne ale tak jest) - to bezdomni, pracuja tylko na linuksie, dla nich przejscie na Windows wymagaloby tyle pracy ile Ty potrzebujesz zeby oswoic sie z Linuksem ~~

 

kolejny esej to historia systemow operacyjnych, ich dzialanie i wplyw na rynek oprogramowania

~~ przyklad:

  Z tego co pamietam, do szerokiego użytkowania od win95 nie trzeba bylo wchodzić w tryb dos.
no i tu sie mylisz bo ja musialem/musze wchodzic bardzo czesto i edytowac pliki win.ini. system.ini autoexec.bat config.sys itp. zeby ten system zachowywal sie jak nalezy (wbrew pozorom wszystkiego tam tez nie mozna wyklikac) ~~

 

i tak by mozna wymieniac fajnych tematow felietonow wink.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 weeks later...

Linux - co mnie w nim irytuje.

 

Moja odraza do Linuksa sięga kilku lat. Do samego systemu nie mam zastrzeżeń - jest dobry a nawet bardzo dobry, w wielu kwestiach poprostu najlepszy.

 

Dla mnie kontrowersje budzi fakt jego popularyzacji na komputery dla użytkownikówdomowych, którą uważam za nierozsądną i to nie dlatego, że jest darmowy - osobiście mi to nie przeszkadza (każdy wie jak bywa na domowych komputerach) - zresztą wiele dystrybucji także nie jest darmowych.

 

Niestety powrócę do tematu użytkowników Linuksa: zauważyłem wyodrębnienie się dwóch grup - jedna to ludzie, którzy posiadając znaczną wiedzę są skłonni podzielić się nią z tymi newbie, którzy są takowych umiejętności chętni się nauczyć (są jednocześnie "surowi" dla tych, co chcieli by migracja przeszła bez bulu problemów); druga grupa to popularyzatorzy. Ci z kolei, starają się głosić zabarwione ideowo hasła o wzniosłości systemów bazujących na Uniksie, hasła te kierują do aktualnych użytkowników Winowsa, czasami wręcz wyraźnie namawiając do zmiany systemu.

 

Denerwuje mnie to, jak ta druga grupa nieuczciwie przedstawia sytuację.

 

A teraz kwestia najważniejsza, której poświęcę szczególną uwagę. Ludzie, nawet nieświadomie, kierują swoje słowa bardzo często do osób kompletnie nieznających zasad działania komputera. Nie chodzi tu bowiem o sam wybór systemu operacyjnego, lecz np. instalację oprogramowania, systemów drukowania, czy sterowników.

Najbardziej irytujące jest to, że nie pojawiają się w owych "propagandowych" treściach informację dla typowego użytkownika, iż po zmianie systemu będzie musiał zmienić całkowicie filozofie pracy z komputerem (drukarka po podłączeniu do komputera i włożeniu płyty z instalacją się nie skonfiguruje, system nie przeprowadzi użytkownika za rączkę, - w brew pozorom komunikaty systemu linuxowego dla nowych użytkowników...NIE MÓWIĄ NIC- neostrada też nie pójdzie po dwóch kliknięciach <DALEJ> i przepisaniu wydruku rejestracji).

 

Rzadko znajdują się uwagi o wysokim stopniu wiedzy, jaka jest potrzebna do konfiguracji i zarządzania tym systemem.

 

Teraz coś odnośnie samego Windowsa. Pracując na nim prawie zawsze wiem wink.gif , co się dzieje w systemie, zawieszenia są prawie niespotykane (co..dziwne? a komputer jest ostro masakrowanym, służy jako: wieża, odtwarzacz DVD Divx itp, Telewizor - Skystar - ,"rodzinne" centrum kopii i wydruków.)

 

Nietrudno znaleźć pomoc techniczną, porady i wskazówki. Wiele można wyliczać; Linux też ma swoje walory, więc zostawmy kwestię "asów w rękawach" zamkniętą. Myślę, że mój przypadek nie jest odosobniony, więc go nadmienię. Zaraz po tym, jak przesiadłem się na Linuksa wszystko co było mi potrzebne stało się TRUDNIEJSZE, wszystko da się skonfigurować jak się zna zasady działania maszyn liczących i systemów operacyjnych od czasów Thompsona i Ritchiego.

 

Reasumując, uważam że, bardziej rzetelna jest postawa tych, którzy otwarcie mówią: "Linux nie jest dla wszystkich", "Linux jest trudny" lub "jak masz zamiar oglądać filmy czy grać zostań przy okienkach". Niż tych co twierdzą, że instalacja i obsługa Linuksa jest tak samo prosta lub (o zgrozo) łatwiejsza niż systemu Windows. (szczytem są informacje zawarte w artykule "Dlaczego używamy Linuksa?" link_do_pierwszej_części- chodzi mi tylko o te związane z łatwością i komfortem a nie z bezpieczeństwem itp.)

 

Powtórzę przewodnią myśl stworzenia tego postu - Linux wcale mnie nie irytuje, ale użytkownicy, którzy bezmyślnie twierdzą, że postawienie domowego komputera z Linuksem jest tak samo przystępne jak tego z Windowsem.

 

p.s.

Znaczna część tego posta to przepisane (w tym również "słowo w słowo") i zmodyfikowane treści posta początkowego

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...